|
|
 |
I nawet regularne ćwiczenia fizyczne nie pomogą - ostrzegają naukowcy.
Nie ma znaczenia, czy prowadzisz aktywny tryb życia, zdrowo się odżywiasz. I wszystko jedno, gdzie siedzisz - w domu, pracy, szkole, samochodzie czy przed telewizorem. Liczy się liczba godzin spędzonych na krześle/fotelu/kanapie.
Przed zgubnymi skutkami długiego siedzenia ostrzegają naukowcy ze Szwedzkiej Szkoły Sportu i Nauk o Zdrowiu. Wyniki swoich badań opublikowali w czasopiśmie naukowym ''British Journal of Sports Medicine''.
O tym, że siedzący tryb życia jest niebezpieczny dla zdrowia, wiadomo nie od dziś. Ale do tej pory przeważało przekonanie, że wystarczy odpowiednia dawka aktywności fizycznej po pracy i nic nam nie będzie. Według szwedzkich naukowców takie myślenie to błąd.
Same ćwiczenia nie wystarczą
Należy zmniejszyć ilość czasu spędzanego za biurkiem. - Po czterech godzinach siedzenia ciało zaczyna wysyłać niepokojące sygnały - tłumaczy Elin Ekblom-Bak. Geny odpowiedzialne za regulację poziomu glukozy i tłuszczu w organizmie stopniowo przestają funkcjonować prawidłowo.
Dlatego jeśli musisz siedzieć w pracy przez długi czas, dobrze jest rozbić to na krótsze okresy i wstać od czasu do czasu.
- Zamiast wysyłać maila do kolegi przejdź się i porozmawiaj z nim -
zaleca Ekblom-Bak. I dodaje: - Trzeba nadal ćwiczyć, ponieważ ma to
wiele innych zalet. Ale prawdopodobnie nie zmniejsza skutków siedzącego
trybu życia. W ubiegłym roku opublikowano wyniki badań, w trakcie
których naukowcy przez ok. 12 lat śledzili losy 17 tys. Kanadyjczyków.
Ryzyko przedwczesnej śmierci wzrastało wraz z ilością godzin spędzonych
za biurkiem. U wszystkich. Aktywność fizyczna (lub jej brak) danej
osoby nie miała na to wpływu. - Nie mamy jeszcze wystarczających
danych, żeby określić, w którym momencie siedzenie zaczyna robić się
szkodliwe - mówi Peter Katzmarzyk z Centrum Badań Biomedycznych
Pennington, który kierował badaniami w Kanadzie. - Ale wydaje się, że
im częściej wstajesz i robisz przerwę w siedzeniu, tym lepiej - dodaje.
Deser.pl
|
|
|
|
|