Ciekawostki.eu - Ciekawostki ze wiata, Rekordy Guinessa, Nagrody Darwina, mieszne Filmiki, Zudzenia Optyczne - wiadomości
opcja binarna
  • handel opcjami binarnymi jest nowym typem handlu online umożliwiając handlowcom generować wysokie zyski które są wykorzystywane
  • binarne.com
  • | Newsy | Zaloguj się | Zarejestruj się | Galeria | Download | Kontakt |
    szukaj:   

    Ciekwostki - artykuły
    Nagrody Darwina
    Absurdy
    Eksperymenty
    Czy wiesz, że...
    Ciekawostki naukowe
    Ciekawosti sportowe
    Ciekawosti z Polski
    Ciekawosti ze świata
    Magiczne sztuczki
    Fakty i mity
    Ciekawe filmiki
    Ciekawe filmiki
    Śmieszne filmiki
    Jak to się robi?
    Filmiki z rekordów guinessa
    Ekstremalne filmiki
    Zagadki
    Zagadki matematyczne
    Głupie zagadki
    Inne ciekawe
    Psychotesty i Psychozabawy
    Dowcipy z PRL
    Dowcipy
    Subskrypcja
    informacje o nowych wersjach na twój mail!
    Reklama
    Reklama
    W Chinach sztucznie wywołano opady śniegu
    Trwające od wtorku opady śniegu w Pekinie są efektem ostrzeliwania chmur rakietami z pobudzającym tworzenie się kryształów wodnych jodkiem srebra - poinformowały w czwartek władze. Sztuczne wywoływanie opadów podjęto dla złagodzenia skutków suszy, która od trzech miesięcy panuje w co najmniej 12 prowincjach Chin. "Ponad 500 ładunków jodku srebra o rozmiarach papierosa zostało rozsianych w chmurach przez 28 znajdujących się w mieście wyrzutni rakiet meteorologicznych" - powiedział cytowany przez agencję Xinhua zastępca dyrektora pekińskiego Ośrodka Dowodzenia Modyfikowaniem Pogody Zhang Qiang. ak pisze agencja Associated Press, Chiny stosowały podobne metody w przeszłości, ale naukowe dowody na ich skuteczność są skąpe. Chiński rząd informował, iż dzięki użyciu jodku srebra deszcz nie zakłócił ceremonii otwarcia igrzysk olimpijskich w Pekinie. Według pekińskiego biura meteorologicznego, opady śniegu ustaną w czwartek wieczorem. Do walki z zaspami i gołoledzią służby miejskie skierowały ponad 7,5 tys. ludzi i 2200 pojazdów.

    admin | 19.02.2009 czytaj dalej | komentuj: 0 |
    Gruzja na Eurowizję w Moskwie z piosenką o Putinie
    "Nie chcemy Putina" - tak można zrozumieć tytuł piosenki "We don't wanna put in", którą Gruzja wysyła na majowy konkurs Eurowizji w Moskwie. W środę wieczorem o wysłaniu tego właśnie utworu na konkurs zdecydowali telewidzowie i jury w Gruzji. Piosenkę w stylu disco wykonuje zespół "Stefane&3G" - solista Stefane i chórek trzech dziewcząt. Piosenkarz, który jest też współautorem piosenki, przyznaje, że tytuł jest grą słów, z aluzją do rosyjskiego premiera Władimira Putina. Producent Kacha Ciskaridze dodaje: "Myślę, że wszyscy zrozumieją, co chcemy powiedzieć". Gruzińska telewizja państwowa zaprzecza, by chodziło o przesłanie polityczne. - To (tylko) śmieszna piosenka disco. Nie chcemy skandalu - zapewnia Natia Uznadze z Programu 1. Regulamin Eurowizji zabrania tekstów, wystąpień i gestów o politycznym charakterze. Po wojnie rosyjsko-gruzińskiej o Osetię Południową w sierpniu zeszłego roku Gruzja odmówiła udziału w Eurowizji w Moskwie. Wycofała się z bojkotu w styczniu - jak przekazano, z powodu ponawianych zaproszeń ze strony organizatorów konkursu.

    admin | 19.02.2009 czytaj dalej | komentuj: 0 |
    Nie wiedział, że ukradł auto
    Przez kilka dni jeździł daewo tico, które nieświadomie ukradł mieszkance innej miejscowości spod szpitala w Bełchatowie. Zrozpaczona właścicielka auta zawiadomiła policję. Po kilku dniach wyjaśniło się, że identyczne tico 60-latka stało przez ten czas pod szpitalem, a mężczyzna po prostu się pomylił, bo... kluczyki pasowały. 60-latek podbełchatowskiego Zelowa (łódzkie) wyszedł z bełchatowskiego szpitala, wyjął z kieszeni kluczyki, bez problemów wsiadł do zielonego tico i pojechał do domu. Po kilku dniach zapukała do niego policja. Mężczyzna mocno się zdziwił, gdy okazało się że jest sprawcą kradzieży. W dniu, w którym wychodził ze szpitala, 25-letnia kobieta zgłosiła policji kradzież identycznego zielonego daewo ze szpitalnego parkingu.

    Ktoś mi gaz założył
    60-latek nie wierzył w insynuacje policjantów i wraz z nimi pojechał do warsztatu do którego oddał auto bo... stacyjka mu się zacinała. W warsztacie okazało się, że mechanik nie zdążył jeszcze wymienić „szwankującej” części, a po otwarciu bagażnika auta starszy pan stwierdził zdziwiony: O! Ktoś mi gaz założył. Wtedy jednak dotarło do niego, że policjanci mają rację, a daewo nie jest jego własnością.

    Drugie tico na parkingu
    60-latek musiał się pofatygować z powrotem do Bełchatowa, gdzie na przyszpitalnym parkingu, zasypane śniegiem stało jego auto. Policjanci rozwiązali sprawę właśnie dzięki wizycie na miejscu „kradzieży”.

    admin | 18.02.2009 czytaj dalej | komentuj: 0 |
    Wielka Stopa istnieje!
    Wysoko w Górach Skalistych na Uniwersytecie Stanowym Idaho badania prowadzi nietypowy naukowiec – kryptozoolog Jeffrey Meldrum, który poświęcił się nietypowemu zadaniu: wykorzystując naukowe metody badań postanowił udowodnić, że mityczny Bigfoot żyje. Wielka Stopa opisywana jest jako muskularny stwór przypominający swym wyglądem trochę małpę, a trochę człowieka, który żyje gdzieś w mało dostępnych lasach na pograniczu Kanady i Stanów Zjednoczonych. Na wszystkich, którzy rzekomo go widzieli, zrobił niesamowite wrażenie: umięśniony, wysoki na ponad dwa metry i ważący nawet 500 kilogramów! O grasującym w tej okolicy stworzeniu opowiadali już żyjący tam Indianie, którzy nadali mu imię Sasquatch, co w ich języku znaczy tyle co ”włochaty olbrzym”.

    Dowody istnienia
    Dotychczas nie przedstawiono żadnych wiarygodnych dowodów potwierdzających istnienie tego przedziwnego King Konga, ponieważ nie znaleziono żadnej istoty z tego gatunku żywej ani martwej, ani też skamieniałości jej przodków. Najczęstszym znakiem obecności Sasquatcha są odciski stóp, a ponadto odciski dłoni z liniami papilarnymi, sierść oraz zeznania naocznych świadków. Jedna z teorii mówi, że wszystkie te poszlaki są jedynie wytworem jednego lub kilku żartownisiów.

    W takiej dość niepoważnej atmosferze Meldrum prowadzi swoje nader poważne badania. Na tle zamieszania wokół Wielkiej Stopy wyróżnia go przede wszystkim fakt, że uchodzi za uznanego antropologa i specjalistę od sposobów poruszania się małp. W swoich cieszących się dużym zainteresowaniem naukowych publikacjach analizuje liczne dowody na istnienie tego tajemniczego stworzenia: na przykład odciski stóp – o wielkości pasującej do rozmiaru 61, które podobno widziano w różnych miejscach odciśnięte w błocie. Naukowiec nie wierzy, że w każdym z tych przypadków mamy do czynienia wyłącznie z dowcipnisiami. - Prawdopodobieństwo zmowy fałszerzy przez kilka dziesięcioleci na tak rozległym terenie jest bardzo małe – twierdzi. [Zdjęcia - czytaj dalej]

    admin | 18.02.2009 czytaj dalej | komentuj: 5 |
    Krowi mocz konkurencją dla pepsi
    Konserwatywna hinduska organizacja Rashtriya Swayamsevak Sangh (RSS) przygotowuje rywala dla zachodnich napojów gazowanych - coca-coli czy pepsi. Jego podstawę stanowi mocz krowy, zwierzęcia czczonego w tej części świata. W ciągu następnych 2-3 miesięcy produkt przejdzie testy laboratoryjne, ale na razie nikt nie mówi o dacie komercyjnej premiery (być może nastąpi to pod koniec roku), nazwie ani cenie. Nie wiadomo też, jaki napój będzie miał smak. Do krowiego moczu są jednak dodawane rozmaite składniki, m.in. aloes, zioła ajurwedyjskie czy agrest. Wszystko po to, by otrzymać produkt o wszechstronnych właściwościach prozdrowotnych, w tym przeciwcukrzycowych czy antynowotworowych. Om Prakash, szef Wydziału Ochrony Krów w RSS, powiedział w udzielonym Reuterowi wywiadzie, że krowi mocz (gau jal, dosłownie krowia woda) leczy właściwie wszystko. Napój ma być początkowo dystrybuowany w Indiach, lecz widać, że organizacja myśli o sprzedaży na szerszą skalę i spodziewa się międzynarodowego sukcesu. Założona w 1925 r. Rashtriya Swayamsevak Sangh ma obecnie ok. 8 mln członków. W 1994 r. oprotestowała towary międzynarodowych koncernów, bojkotując m.in. PepsiCo i Coca-colę. Wg przedstawicieli RSS, importowanie napojów to przejaw zachodniego imperializmu i idealny grunt dla korupcji. Trzeba więc oczyścić Indie z obcych wpływów i wypromować ideologię Hindutva. Jest to termin ukuty w 1923 r. przez Vinayaka Damodara Savarkara. Polityk posłużył się nim po raz pierwszy w pamflecie pt. "Hindutva: kto jest Hindusem?". Od tej pory jest używany na określenie hinduskich ruchów nacjonalistycznych.

    admin | 17.02.2009 czytaj dalej | komentuj: 2 |
    Obliczono ile statystyczny Polak wydaje na kulturę
    345 zł wydaje w ciągu roku statystyczny Polak na kulturę, tylko 3,5 proc. z tej kwoty to wydatki na zakup biletów do kina, teatru, muzeum - wynika z danych GUS. Dane te przytoczył wiceminister kultury Piotr Żuchowski na konferencji zorganizowanej przez Fundację Rozwoju Demokracji Lokalnej. Podczas konferencji wręczono Nagrody fundacji. Nagrodzono i wyróżniono organizacje pozarządowe, grupy obywateli oraz instytucje samorządowe, które przyczyniły się do rozwoju kultury lokalnej i wzrostu aktywności obywatelskiej. Jak mówił Żuchowski, najwięcej - 21 proc. - wydatków statystycznego Polaka na kulturę stanowi opłata za telewizję kablową, 13 proc. to abonament RTV, 12 proc. - kupno gazet i czasopism. Na czwartym miejscu znalazł się zakup nowego telewizora, na piątym - zakup książek i innych wydawnictw, dopiero na szóstym - kupno biletów wstępu do instytucji kultury. Przytaczając dane gromadzone przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego na potrzeby raportu, który ma być przedstawiony podczas wrześniowego Kongresu Kultury Polskiej, wiceminister poinformował, że wszystkie wydatki na kulturę stanowią 1,76 proc. produktu krajowego brutto. "W innych krajach europejskich to kwoty dwu-, trzy-, cztero-, a w przypadku Holandii 5-krotnie większe" - zaznaczył. Według Żuchowskiego, 1,76 proc. PKB to 20,7 mld zł, z czego większość - 13,3 mld zł - to właśnie udział gospodarstw domowych. Ubiegłoroczne wydatki państwa na kulturę to 2,177 mld zł z budżetu resortu kultury (z tego ok. 900 mln zł przeznaczonych było na szkoły artystyczne) oraz 4,729 mld zł z budżetu samorządów. Największą część wydatków samorządów - 1,4 mld zł - stanowi koszt utrzymania i działalności domów kultury, następną pozycją są biblioteki - utrzymanie ich to około 1 mld zł. - Nie ma dobrych badań dotyczących działania domów kultury (...). Te, do których dotarłem, ukazują bardzo niebezpieczne zjawisko z punktu widzenia kultury: domy kultury propagują bierną formę uczestnictwa w kulturze, dają ofertę, ale nie dają możliwości zaangażowania się chętnym w kreatywne uczestnictwo w kulturze - zauważył wiceminister.
    admin | 17.02.2009 czytaj dalej | komentuj: 0 |
    Tatuaż zamiast glukometru
    Naukowcy z amerykańskiej firmy Draper Laboratories pracują nad specjalnym tatuażem, w którym kolor tuszu zmienia się w zależności od poziomu glukozy we krwi. Jak wyjaśnia szefowa zespołu Heather Clark, by spełniać swoją funkcję, tatuaż powinien mieć średnicę zaledwie kilku milimetrów. Co więcej - nie musi być tak głęboki, jak zdobienia wykonywane, na co dzień w salonach. Początkowo Amerykanie wcale nie zamierzali pracować nad wrażliwym na glukozę nanotuszem. Udało im się za to uzyskać barwnik reagujący na poziom sodu, który miał pomagać w monitorowaniu stanu serca oraz równowagi wodno-elektrolitycznej organizmu. Clark wyjaśnia, że monitorowanie pojedynczego jonu jest dużo łatwiejszym zadaniem niż śledzenie rozbudowanej cząsteczki, która składa się z 24 atomów. Naukowcy postanowili jednak spróbować. Cząsteczki tuszu przypominają gąbczaste sfery, a ich średnica wynosi ok. 120 nanometrów. Wnętrze podzielono na 3 części. W jednej znajduje się cząsteczka wykrywająca glukozę, w drugiej zmieniający kolor barwnik, a w trzeciej cząsteczka naśladująca cukier. Kiedy to wszystko rozpuści się w wodzie, wygląda jak barwnik spożywczy. Trzy elementy nieustannie poruszają się wokół hydrofobowej orbity. Po zbliżeniu do powierzchni sfery cząsteczka reagująca na glukozę wychwytuje albo cukier, albo naśladujący go związek. Gdy większość "wykrywacza" zwiąże się z glukozą, tusz staje się żółty. Kiedy zaś przeważają kompleksy detektor-cząsteczka glukozopodobna, tatuaż jest szkarłatny. Przy normalnym (nie za niskim, nie za wysokim) stężeniu glukozy obrazek zabarwia się na pomarańczowo. Proces próbkowania jest powtarzany, co kilka milisekund.

    admin | 16.02.2009 czytaj dalej | komentuj: 0 |
    Ukradł samochód, bo chciał dowód osobisty
    Mężczyzna ukradł samochód, po czym zadzwonił na policję i przyznał się do wszystkiego, a nawet doprowadził funkcjonariuszy do skradzionego pojazdu. Wszystko po to, by zdobyć dowód tożsamości... W środę popołudniu dyżurny bytomskiej policji odebrał zaskakujący telefon. Zadzwonił do niego mężczyzna, który wyznał, iż wie gdzie jest skradziony we wtorek czerwony opel vectra, bo sam go ukradł. Postawił jednak warunek - poda dokładne miejsce porzucenia samochodu, ale chce by policja po niego przyjechała. Funkcjonariusze udali się więc do mieszkania 30 – letniego Marcina K. przy ulicy Falistej w Bytomiu. Po kilkunastu minutach mężczyzna doprowadził policjantów na ulicę Fałata, gdzie stał skradziony opel. W trakcie „przejżdżki" Marcin K. zaczął opowiadać funkcjonariuszom o okolicznościach kradzieży samochodu. Wyznał także, że zrobił to, bo chciał trafić do aresztu. - Zatrzymany twierdził, że Urząd Miasta robi mu straszne problemy z wyrobieniem dowodu osobistego, że za każdym razem stawia jakieś nowe warunki, a on nie ma żadnego dowodu tożsamości. Koledzy „z branży” podsunęli mu pomysł jak go zdobyć. Powiedzieli, że jeśli ukradnie samochód i sam się zgłosi na policję to trafi do aresztu, a tam z pewnością wyrobią mu dowód, bo będzie potrzebny - opisuje oryginalne intencje złodzieja asp. sztab. Adam Jakubiak z Komendy Miejskiej Policji w Bytomiu.

    admin | 15.02.2009 czytaj dalej | komentuj: 0 |
    Pomysłowa ofiara przechytrzyła złodziei
    Mężczyzna z Bellevue w stanie Waszyngton przechytrzył przestępców, którzy włamali się do jego domu, kradnąc ich przygotowane do ucieczki auto - powiadomił dziennik "Seattle Times". Incydent miał miejsce we wtorek wczesnym popołudniem, gdy 32- letni Patrick Rosario i jego żona powinni być w pracy. Mężczyzna stracił jednak niedawno w związku z kryzysem finansowym posadę menedżera w banku Washington Mututal i feralnego dnia oddawał się w piwnicy swojemu motoryzacyjnemu hobby. Gdy usłyszał podejrzane hałasy na wyższych piętrach, wymknął się z domu tylnymi drzwiami, telefonując jednocześnie na policję. Zauważył, że włamywacze zostawili na podjeździe białą furgonetkę z zapalonym silnikiem, przygotowaną do ucieczki. Mężczyzna bez wahania wsiadł do auta i odjechał, choć funkcjonariusz policji, który odbierał od niego zgłoszenie włamania, odradzał mu to posunięcie.

    admin | 15.02.2009 czytaj dalej | komentuj: 0 |
    Rekord świata w symultanicznym całowaniu
    Blisko 20 tys. par pocałowało się jednocześnie w stolicy Meksyku, ustanawiając tym samym nowy rekord świata w tej kategorii. Dokładnie 39897 osób stawiło się w dzień zakochanych w wyznaczonej dla całujących się par specjalnej strefie na stołecznym placu Zocalo - powiadomił przedstawiciel Księgi Rekordów Guinnessa Carlos Martinez. Dotychczasowy rekord w symultanicznym całowaniu należał do nadmorskiego kurortu Weston-super-Mare w południowo-zachodniej Anglii, gdzie latem 2007 r. przez 20 sekund całowało się 35 tys. osób. W Meksyku pary oddawały się pocałunkom tylko przez 10 sekund. Organizatorem wydarzenia był stołeczny departament turystyki.

    admin | 15.02.2009 czytaj dalej | komentuj: 2 |

    strony: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [archiwum newsów | dodaj news]
    Najczęściej czytane
    25 najdziwniejszy...
    Test dla pilotów...
    Psychotest nr1
    Psychotest nr6
    Kilka głupich za...
    Psychotest nr2
    Psychotest nr4
    Psychotest nr3
    Psychotest nr10 -...
    Psychotest nr7
    Losowe zdjęcie

    więcej zdjęć
    Menu użytkownika
    Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
    Kalendarz
    Luty
    Nd Pn Wt Sr Cz Pt So
     1234
    567891011
    12131415161718
    19202122232425
    262728 
    Ostatnie newsy
    » etest
    » Ozdobne gałęzie...
    » Niszczycielska siła...
    » Klejnoty natury
    » Mars - czerwona plan...
    » Litopsy - żywe kami...
    » Gniew nieba
    Ankieta
    Jak często odwiedzasz stronę ciekawostki.eu?
    Codziennie
    Kilka razy w tygodniu
    Raz w tygodniu
    Kilka razy w miesiącu
    Raz w miesiącu
    Parę razy w roku
    To jest pierwszy raz

    [wyniki | ankiety]
    0.08 |