Ciekawostki.eu - Ciekawostki ze wiata, Rekordy Guinessa, Nagrody Darwina, mieszne Filmiki, Zudzenia Optyczne - wiadomości
| Newsy | Zaloguj się | Zarejestruj się | Galeria | Download | Kontakt |
szukaj:   

Ciekwostki - artykuły
Nagrody Darwina
Absurdy
Eksperymenty
Czy wiesz, że...
Ciekawostki naukowe
Ciekawosti sportowe
Ciekawosti z Polski
Ciekawosti ze świata
Magiczne sztuczki
Fakty i mity
Ciekawe filmiki
Ciekawe filmiki
Śmieszne filmiki
Jak to się robi?
Filmiki z rekordów guinessa
Ekstremalne filmiki
Zagadki
Zagadki matematyczne
Głupie zagadki
Inne ciekawe
Psychotesty i Psychozabawy
Dowcipy z PRL
Dowcipy
Subskrypcja
informacje o nowych wersjach na twój mail!
Reklama
Reklama
Odpowiedź restauratora na kryzys: płaćcie co łaska
Pewien londyński restaurator postanowił stawić czoło kryzysowi gospodarczemu w niecodzienny sposób: nie wystawia klientom żadnego rachunku, zostawiając im całkowicie wolną rękę co do wysokości płaconej kwoty. Mogą nawet nie płacić wcale. - Zostawiam to całkowicie do uznania klienta. Mogą mi zapłacić 100 funtów albo 1 pensa. Proszę tylko, by zapłacili mi sumę, którą jest ich zdaniem warte nasze jedzenie i obsługa - powiedział właściciel restauracji "Little Boy" w dzielnicy Farringdon na północy Londynu, Peter Ilic. Restauracja nie będzie wystawiać klientom w lutym żadnych rachunków. Stała cena będzie obowiązywać tylko za napoje. - Ale będziemy podawać karafki z wodą - zapewnia Ilic, który pracuje w tym lokalu od 26 lat. - Pomyślałem, że to dobry pomysł, skoro wszyscy są umęczeni kryzysem (...). Widziałem już wielu pracowników City (biznesowej dzielnicy Londynu) szukających tańszego śniadania - oznajmił restaurator. - Powiedziałem pracownikom, żeby nawet jeśli klient nic nie zapłaci, traktowali go tak samo, jak gdyby wydał 50 czy 60 funtów - zapewnił Ilic. Przed wprowadzeniem niecodziennej oferty przystawki (np. pasztet z gęsich wątróbek czy tartaletki krabowe) kosztowały w "Litle Boy" 3-4 funty, a dania główne niecałe 10 funtów.

admin | 04.02.2009 czytaj dalej | komentuj: 0 |
Trzy dni błądził w podziemiach banku
Trzy dni spędził w podziemiach banku 82-letni mieszkaniec Udine w północnych Włoszech, który w nich zabłądził, gdy przez nikogo niezauważony zszedł do piwnicy - poinformowała lokalna prasa. Według miejscowych gazet w piątek rano mężczyzna poszedł do banku, gdzie po załatwieniu spraw przy okienku, zamiast skierować się do drzwi wyjściowych, zszedł przypadkowo po schodach prowadzących do podziemi. Błąkał się po nich tak długo, że stracił orientację, a następnie źle się poczuł. Usiadł na stołku i przysnął. Tymczasem na górze rodzina rozpoczęła poszukiwania. Znaleziony został w poniedziałek rano, z małymi obrażeniami na twarzy. Na wszelki wypadek został umieszczony w szpitalu, ponieważ przez trzy dni nic nie pił i nie jadł.

admin | 04.02.2009 czytaj dalej | komentuj: 0 |
Złodziej chciał obrabować bank, ale... pomylił się
Brak szczęścia i kiepska orientacja w terenie zgubiły mężczyznę, który włamał się do banku w Marsylii. Już myślał, że fortuna jest w jego ręku, ale... zamiast do skarbca trafił do toalety. Przy okazji włączył alarm, zaalarmował policję i został aresztowany. 21-latek przebił się przez ścianę budynku sąsiadującego z oddziałem banku Banque Populaire w sobotę wczesnym rankiem. Pochodzący z Belgii mężczyzna sądził, że trafi prosto do skarbca, w którym znajdują się skrzynki depozytowe. Z trudem przewiercił się przez ścianę, po chwili opadł kurz i... włamywacz poczuł się mocno zawiedziony. Zamiast skrzynek wypełnionych pieniędzmi i kosztownościami mężczyzna zobaczył zwykłą toaletę. Jakby tego było mało w czasie przebijania się przez ścianę włączył alarm, na miejscu błyskawicznie pojawiła się policja i aresztowała pechowego złodzieja.

admin | 02.02.2009 czytaj dalej | komentuj: 0 |
Wpadka: Bank przypadkiem wysłał na złom sejf pełen pieniędzy
Wpadka może być skutkiem nieuwagi. Pracownik niemieckiego banku przypadkowo nakazał złomowanie sejfu pełnego pieniędzy. 100 tys. euro prawie zostało zniszczone. Niemiecki bank Postbank był bardzo blisko utraty dużej sumy pieniędzy . Przy okazji przenoszenia filii banku, jeden z pracowników nakazał złomowanie sejfu, który znajdował się w starym lokalu. Przez przypadek, nikt nie sprawdził czy w sejfie są jakieś pieniądze. Oczywiście, były, i to niemałe - 100 tys. euro! Zniszczenie sejfu zostało zlecone prywatnej firmie. Kiedy tylko pracownicy banku zorientowali się co się stało, było już za późno. Dowiedzieli się tylko, że odzyskanie pieniędzy nie będzie możliwe. - Zrobiliśmy co w naszej mocy. Niestety, firma której oddaliśmy sejf powiedziała nam, że został on zezłomowany za granicą - powiedział rzecznik prasowy Postbanku. Kierownictwo firmy musiało pogodzić się z utratą pieniędzy. Wtedy okazało się, że jednak nie wszystko jest stracone. Sejf nigdy nie wyjechał z Niemiec, trafił za to do huty w miejscowości Henningsdorf. Tam został otwarty - ku zaskoczeniu hutników, wysypały się z niego banknoty. Błyskawicznie powiadomiono policję, której udało się wyjaśnić zawiłą historię. Sejf wraz z pieniędzmi wrócił do Postbanku.

admin | 31.01.2009 czytaj dalej | komentuj: 0 |
Taniec na rurze hitem w angielskiej szkole
Szkoły powinny dbać o fizyczną kondycję uczniów, ale nie do przesady. Dyrektor jednej ze szkół zachodniej Anglii właśnie przesadził, organizując pokaz raczej niekonwencjonalnych ćwiczeń. Wchodząc do sali gimnastycznej, uczniowie college'u nie spodziewali się takiego show. Dyrekcja zaprosiła bowiem tancerkę, która zamiast wirować na parkiecie, tańczyła na srebrnej rurze. W ruch poszły kamery w telefonach komórkowych i kilka minut później było już za późno - filmiki z kompromitującego szkołę pokazu znalazły się w Internecie. Kiedy po tygodniu egzotyczna tancerka powróciła, by w czasie lunchu ponownie zatańczyć dla uczniów, dyskretnie pokazano jej drzwi. Teraz uczniowie college'u uczyć się będą spalać kalorie w bardziej tradycyjny sposób.

admin | 31.01.2009 czytaj dalej | komentuj: 0 |
Nawiedzony szpital prosi o pomoc egzorcystę
Władze szpitala w Derby w Wielkiej Brytanii zdecydowały się poprosić o pomoc egzorcystę po tym, jak pracownicy skarżyli się, że placówkę nawiedza duch. Zatrudnieni w nowym szpitalu City General w Derby zapewniają, że oddziały kliniki regularnie nawiedza ubrany w czarną pelerynę duch. Według najpopularniejszej teorii to duch rzymskiego żołnierza, który zginął w miejscu, gdzie w 1920 roku wybudowano szpital. "W ostatnich tygodniach pracownicy wielokrotnie widzieli nieproszonego gościa. Część z nich jest przerażona - czytamy na łamach "The Sun" - Wielu widziało zarys mężczyzny okrytego peleryną miotającego się pomiędzy salami - zwłaszcza na oddziałach znajdujących się najbliżej kostnicy. Pojawianie się tajemniczego gościa tak bardzo wstrząsnęło pracownikami, że kierownictwo szpitala postanowiło działać". Menadżerka Debbie Butler przesłała już wszystkim zatrudnionym w szpitalu emaile z informacją, że szpital poprosił egzorcystę o pomoc w pozbyciu się nieproszonej zjawy. "Nie wiem, jak wielu z was ma świadomość, że niektórzy wasi koledzy raportowali nam, że widzieli ducha. Traktuję to poważnie, ponieważ ostatnią rzeczą, jakiej nam potrzeba jest złe samopoczucie pracowników. Jednocześnie nie chciałabym straszyć nikogo bardziej niż to potrzebne, ale uważam, że powinniście wiedzieć, co z tym robimy. Rozmawiałam już na temat wynajęcia egzorcysty, by oczyścił nasz szpital".

admin | 31.01.2009 czytaj dalej | komentuj: 4 |
Mieszkanie, w którym zatrzymał się czas
Właściciel tego mieszkania w Lipsku musiał wynosić się w pośpiechu tuż przed upadkiem muru berlińskiego. Przez 20 lat nikt tam nie wchodził, nie przestawił nawet butelki Vita Coli na stole. - To jest jak portal do dawno minionej epoki - mówi odkrywca niezwykłego lokum. Architekt Mark Aretz, który zajmuje się renowacją budynków we wschodnich Niemczech przeżył szok, kiedy w zeszłym tygodniu otworzył drzwi do mieszkania w Lipsku. Mały lokal na trzecim piętrze kamienicy okazał się kapsułą czasu, NRD-owskim skansenem - informuje niemiecki serwis ''Spiegel Online''. - Kiedy otworzyliśmy drzwi, poczuliśmy się jak Howard Carter, gdy odkrył grobowiec Tutanchamona - powiedział Mark Aretz dziennikowi "Frankfurter Allgemeine Zeitung". Kalendarz na ścianie zatrzymał się na sierpniu 1988 roku, a wszystko wyglądało tak, jakby właściciel wyszedł tylko na chwilę i zaraz wróci. Na ścianie wisiało nawet pieczywo w siatce. W mieszkaniu Aretz znalazł produkty dawno zapomnianych marek: pustą butelkę po Vita Coli, margarynę Marella, papierosy Juwel. Plastikowe naczynia i aluminiowe sztućce dopełniały obrazu dawno minionych czasów. Jedynym zagranicznym produktem był dezodorant. [zdjęcie - czytaj dalej]
 
admin | 31.01.2009 czytaj dalej | komentuj: 1 |
Odsłonięto pomnik ku czci buta, którym rzucono w Busha
Obrzucenie butami prezydenta USA George'a W. Busha przez irackiego dziennikarza inspiruje artystów. W Tikricie w północnym Iraku oficjalnie odsłonięto pomnik przedstawiający but. But, wielkości średniej kanapy, wykonany został z miedzi i włókna szklanego. Jego twórca, bagdadzki artysta Latih al-Amari, opisał swoje dzieło jako hołd złożony dumie Irakijczyków. Na postumencie wyryto wiersz upamiętniający dziennikarza Muntadara al-Zeidiego, który w grudniu ubiegłego roku ciskał własnymi butami w Busha na konferencji prasowej. Rzucając Irakijczyk krzyknął po arabsku: "Masz, psie, na pożegnanie", dzięki czemu w części arabskiego świata jest uznawany za bohatera. Od tamtego czasu dziennikarz przebywa w areszcie, oczekując procesu, który miał się rozpocząć pod koniec grudnia, lecz został odroczony, bowiem powstał spór o kwalifikację czynu.

admin | 30.01.2009 czytaj dalej | komentuj: 0 |
Wpadka: ochroniarze zgubili 20 tys. dolarów. Nie zauważyli..
Pieniądze można znaleźć na ulicy, wystarczy odrobina szczęścia. Ale czy można zgubić worek, w którym znajduje się 20 tysięcy dolarów i tego nawet nie zauważyć? Pracownicy firmy ochroniarskiej z okolic Wrocławia udowodnili, że tak. O bardzo dziwnej historii informuje Radio Wrocław. W Jelczu-Laskowicach 36-letnia kobieta znalazła worek z pieniędzmi. 20 tysięcy dolarów leżało przed jednym z banków. Kobieta wieczorem zgłosiła się z pieniędzmi na komisariat policji. Funkcjonariusze szybko odnaleźli właściciela zguby. Okazało się, że worek z gotówką... wypadł pracownikom firmy ochroniarskiej, którzy przenosili go z samochodu do banku. Brzmi to nieprawdopodobnie, ale ochroniarze nie zauważyli zguby i spokojnie odjechali - powiedział Radiu Wrocław Wojciech Wybraniec z dolnośląskiej policji. Na razie nie wiadomo, czy i jaką nagrodę dostanie kobieta. Pracownicy firmy ochroniarskiej o jakiejkolwiek premii mogą raczej zapomnieć.

admin | 29.01.2009 czytaj dalej | komentuj: 0 |
Poszła do banku z pieniędzmi z Monopoly
I wymieniła je na 240 dolarów. Pracownik banku zauważył, że banknoty są jakieś dziwne, ale nie domyślił się dlaczego. Niestety, sprytną 61-latkę zgubiła chciwość: teraz potrzebuje karty "Wyjdź z więzienia"... Do nietypowego oszustwa doszło w Danii. 61-latka przyszła do oddziału banku Nordea w Svendborgu. Miała przy sobie dwa banknoty 1000-koronowe ze szwedzkiej wersji gry Monopoly. Podeszła do kasy i wyjaśniła, że chce je wymienić na duńską walutę. I wymieniła. Pracownik banku wypłacił jej 1400 koron duńskich (równowartość 240 dolarów). - Pracował wtedy bardzo niedoświadczony kasjer. Tak długo, jak będą pracować ludzie, błędy będą się powtarzały - wyjaśniał szef placówki. Coś musiał mówić. Wybaczmy mu. Oszustka - jak wiele innych przed nią - wpadła przez chciwość. Następnego dnia wróciła do banku z kolejnymi ośmioma tysiącami z Monopoly. Tym razem pracownicy zorientowali się, że coś jest nie tak i wezwali policję. Kobieta została aresztowana.

admin | 28.01.2009 czytaj dalej | komentuj: 0 |

strony: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [archiwum newsów | dodaj news]
Najczęściej czytane
25 najdziwniejszy...
Test dla pilotów...
Psychotest nr1
Psychotest nr6
Kilka głupich za...
Psychotest nr2
Psychotest nr4
Psychotest nr3
Psychotest nr10 -...
Psychotest nr7
Losowe zdjęcie

więcej zdjęć
Menu użytkownika
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
Kalendarz
Luty
Nd Pn Wt Sr Cz Pt So
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728 
Ostatnie newsy
» etest
» Ozdobne gałęzie...
» Niszczycielska siła...
» Klejnoty natury
» Mars - czerwona plan...
» Litopsy - żywe kami...
» Gniew nieba
Ankieta
Jak często odwiedzasz stronę ciekawostki.eu?
Codziennie
Kilka razy w tygodniu
Raz w tygodniu
Kilka razy w miesiącu
Raz w miesiącu
Parę razy w roku
To jest pierwszy raz

[wyniki | ankiety]
0.055 |