Ciekawostki.eu - Ciekawostki ze wiata, Rekordy Guinessa, Nagrody Darwina, mieszne Filmiki, Zudzenia Optyczne - wiadomości
| Newsy | Zaloguj się | Zarejestruj się | Galeria | Download | Kontakt |
szukaj:   

Ciekwostki - artykuły
Nagrody Darwina
Absurdy
Eksperymenty
Czy wiesz, że...
Ciekawostki naukowe
Ciekawosti sportowe
Ciekawosti z Polski
Ciekawosti ze świata
Magiczne sztuczki
Fakty i mity
Ciekawe filmiki
Ciekawe filmiki
Śmieszne filmiki
Jak to się robi?
Filmiki z rekordów guinessa
Ekstremalne filmiki
Zagadki
Zagadki matematyczne
Głupie zagadki
Inne ciekawe
Psychotesty i Psychozabawy
Dowcipy z PRL
Dowcipy
Subskrypcja
informacje o nowych wersjach na twój mail!
Reklama
Reklama
Wygrał loterię i nie odebrał 3 milionów dolarów!
Co należy zrobić, jeśli wygrało się wielkie pieniądze na loterii? Dobrym pomysłem jest je odebrać... Pewien Kanadyjczyk rok temu skreślił prawidłowe liczby i postanowił odczekać z przejęciem małej fortuny... cały rok! Kanadyjczyk Peter Dushop miał wyjątkowe szczęście - udało mu się trafić zwycięskie liczby na loterii. 24-latek podjął zaskakującą decyzję. Jaką? Nie poszedł z kuponem po odbiór pieniędzy tylko schował go w sejfie! O swoim szczęściu powiedział tylko matce. -Czułem, że to najlepszy sposób. Potrzebowałem trochę czasu żeby to przemyśleć - powiedział Dushop w poniedziałek, gdy odbierał 3,5 miliona dolarów. Młody milioner wykazał się ogromnym spokojem i opanowaniem - wygraną utrzymywał w idealnej tajemnicy przez okrągły rok. Jego własna dziewczyna dowiedziała się o górze pieniędzy z... telewizji. Jak sam wygrany przyznaje, ukrywanie tego przed nią było trudne. Powiedział jej jedynie, że "niedługo stanie się coś wielkiego". - Akurat oglądaliśmy wiadomości. Kiedy pojawił się materiał o mnie, ona nie uwierzyła własnym oczom - opowiada bogacz. Rok rozmyślań przyniósł Dushopowi pewne straty - chodzi o pieniądze, które uzyskałby po zdeponowaniu całej kwoty na koncie bankowym. Kanadyjczyk jednak nie żałuje. Planuje teraz wakacje, potem chce wrócić do pracy. Jak komentuje Dushop: - Miło jest wygrać na przykład 1000 dolarów, ale 3,5 miliona zmienia całe Twoje życie...

admin | 31.07.2008 czytaj dalej | komentuj: 0 |
Przegrał wygraną w lotto, teraz skarży bank
Francuz przegrał na giełdzie fortunę, którą wcześniej wygrał na loterii. Teraz skarży bank o odszkodowanie, twierdząc, że źle mu doradzano. Francuskie radio opowiedziało historię mężczyzny, który siedem lat temu wygrał w lotto 900 tys. euro. Ufając doradcy banku Societe Generale, zaczął przez internet inwestować wygrane pieniądze na giełdzie. Początkowo w wyniku trafionych inwestycji udawało mu się osiągać wysokie zyski. Spekulował więc dalej, ale w 2006 r. szczęście go opuściło. Obecnie bank żąda od pechowca zwrotu 600 tys. euro na pokrycie debetu na koncie, podczas gdy gracz domaga się od banku 700 tys. euro za straty poniesione z winy bankowego doradcy. Twierdzi, że źle mu doradzano i nie ostrzeżono odpowiednio wcześnie przed pułapkami czyhającymi na giełdzie. - Mój klient inwestował w spółki akcyjne nawet do miliona euro miesięcznie. Bank pobierał od tych transakcji odpowiednio wysokie prowizje - przekonuje adwokat pechowego gracza giełdowego. Obecnie mężczyzna jest bezrobotny, a z całego majątku nie zostało mu już nic. O banku Societe Generale było w tym roku bardzo głośno, gdy wyszło na jaw, że jeden z jego maklerów, Jerome Kerviel naraził go na straty wysokości prawie pięciu miliardów euro, dokonując samowolnych spekulacyjnych transakcji.

admin | 29.07.2008 czytaj dalej | komentuj: 0 |
Za gorąco? Napij się drinka z węgorza!
Na dworze skwar i upał? Japończycy mają idealne rozwiązanie. Wiadomo, że w taką pogodę trzeba dużo pić. Ale żeby od razu pić napój z węgorza? Japończycy twierdzą, że nic lepiej nie orzeźwia w letnie dni. Japonia znana jest z wyjątkowej kuchni. Dla Europejczyków czasem jest ona niezrozumiała, zawsze jest dla nas oryginalna. Wszyscy już pogodzili się z surowymi rybami, czas na... napój z węgorza. Japońskie sklepy zapełniły się Unagi Nobori - bo taką nazwę nosi wyjątkowy drink. W jego skład wchodzi ekstrakt z kości węgorza oraz liczne witaminy. Żółty napój, który jest pierwszym tego typu masowo produkowanym w Japonii, spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem wśród Japończyków, którzy uwielbiają węgorze. - Nasz produkt przeznaczony jest szczególnie dla mężczyzn, którzy są zmęczeni letnimi upałami - powiedział rzecznik prasowy producenta napoju. Premiera Unagi Nobori została wyznaczona nieprzypadkowo. Niedługo w Japonii wypada sezon na węgorze Zapotrzebowanie na te zwierzęta jest tak wielkie, że w sądach wylądowało już kilku producentów, którzy sprzedawali chińskie węgorze jako rodzime.

admin | 29.07.2008 czytaj dalej | komentuj: 0 |
Melon o smaku cytryny, czyli cuda techniki w gastronomii
o takie proste: 12 lat trudnych i skomplikowanych badań, do tego potężne fundusze. Po co to wszystko? Aby otrzymać melona, który smakuje jak cytryna. Dobrze, że naukowcy zajmują się naprawdę poważnymi sprawami. Brytyjczycy już niedługo będą mogli w sklepach Tesco kupić zupełnie nowy, oryginalny owoc. Melon o smaku cytryny ma być hitem. Proces jego wyhodowania był długi i drogi, ale już teraz wiadomo, że było warto. Rynek melonów w Wielkiej Brytanii wart jest około 125 milionów funtów rocznie. Jest więc o co walczyć. - Bardzo długo melony były egzotycznym owocem, którego nikt nie kupował. Teraz dużo się zmieniło, i wiele takich produktów weszło do menu Brytyjczyków - mówi Paul Cunningham, który regularnie kupuje melony w Tesco. Nietypowe owoce są hodowane w Hiszpanii. Mają siedem razy więcej kwasu cytrynowego niż zwykłe melony. Przedstawiciele Tesco podali, że cytrynowe melony mają bardzo świeży smak i najlepsze są zimne. - Nasz produkt pomoże rozruszać brytyjski rynek melonów. Reakcja na cytrynowe melony jest fantastyczna.

admin | 29.07.2008 czytaj dalej | komentuj: 0 |
Rekord? 16-latka obrabowała 7 banków
Francuska policja zatrzymała nastolatkę, której młody wiek absolutnie nie przeszkodził w błyskotliwej karierze rabusia. Dziewczyna, razem ze wspólnikami, od początku lipca aż 7 razy napadała na banki. Policja podejrzewa, że to ona odegrała kluczową rolę w czasie napadów. 16-lastka została aresztowana w środę w czasie ucieczki po napadzie na oddział banku HSBC na przedmieściach Maisons-Alfort, na południowy-wschód od Paryża. Policjanci prowadzący śledztwo uważają, że wszystkie napady wyglądały podobnie. Dziewczyna z bronią w ręku zastraszała pracowników banku, a w tym czasie 2 lub 3 innych członków bandy, z maskami na twarzach kradło pieniądze. Z tysiącami zrabowanych euro złodzieje szybko uciekali z miejsca przestępstwa. Policja nic nie wie o przeszłości kryminalnej 16-latki. Również nikt z członków jej rodziny nigdy nie był bohaterem kroniki kryminalnej. Nie wiemy, czy nastolatka pobiła rekord i jest najmłodszym uczestnikiem napadu na bank.

admin | 28.07.2008 czytaj dalej | komentuj: 0 |
Zniżka na hamburgera za dobre zachowanie
Brytyjscy policjanci zdają się nie zauważać problemu otyłości. Chcą przekupywać niesforną młodzież zniżkami na fast foody - pisze brytyjski dziennik "The Daily Telegraph". Nastolatki, które obiecają, że nie będą sprawiać problemów, dostaną zniżki na hamburgery, chipsy, pizzę, a także na gry komputerowe, modne ubrania i bilety do kina. Program "The Positive Citizen", prowadzony przez policję w południowym Londynie, ma na celu przełamanie barier istniejących pomiędzy nastolatkami a władzami. Może wziąć w nim udział każdy młody człowiek w wieku od 12 do 17 lat, który podpisze "kontrakt o dobrym zachowaniu". Po tym zobowiązaniu otrzyma specjalną legitymację ze zdjęciem, upoważniającą do zniżek. Policja ostrzega jednak, że legitymacja zostanie zabrana, gdy tylko dziecko złamie warunki "kontraktu".

admin | 25.07.2008 czytaj dalej | komentuj: 1 |
84-latce, która zaginęła w lesie, otuchy dodał lis
Dużego stracha napędziła rodzinie 84-letnia mieszkanka Starachowic, która zaginęła podczas grzybobrania. Noc spędziła w lesie. Według jej relacji towarzystwa dotrzymywał jej... lis. Kobieta na grzyby wybrała się wraz z krewnymi. Gdy po zakończeniu grzybobrania nie pojawiła się w umówionym miejscu, rodzina na własną rękę rozpoczęła poszukiwania. Po kilku godzinach krewni zawiadomili jednak policję. Do akcji wkroczyło 50 funkcjonariuszy z psami tropiącymi, leśnicy i znajomi zaginionej. Do późnego wieczora nie odnaleziono śladu pechowej grzybiarki. Poszukiwania wznowiono w piątek rano. I wtedy do patrolujących las policjantów podeszła uśmiechnięta starsza pani. Powiedziała, że zabłądziła i spędziła noc w lesie w towarzystwie lisa. Była w dobrej formie i zadowolona z wyników grzybobrania - wiaderka pełnego prawdziwków.

admin | 25.07.2008 czytaj dalej | komentuj: 1 |
Dobre rady dla Polaków w Wielkiej Brytanii
Chcesz dobrze się zadomowić na wyspach? Pij herbatę i narzekaj na deszcz. Te i inne cenne porady zawiera broszura wydana przez hrabstwo Devon specjalnie dla Polaków przybywających do Wielkiej Brytanii. Dwujęzyczna publikacja, którą opisuje brytyjska prasa, ma ułatwić integrację imigrantów zarobkowych z Polski z brytyjskim społeczeństwem. Można się z niej dowiedzieć, jak powinien zachowywać się przybysz goszczący i pracujący na wyspach. Oto garść cennych rad: Typowy Anglik rozpoczyna rozmowę od pytania o samopoczucie. Trzeba na nie udzielić krótkiej odpowiedzi. ''Ok'' lub ''dobrze, dziękuję'' wystarczy. Jeśli humor naprawdę nie dopisuje, można ostatecznie powiedzieć ''Tak sobie''. Nie należy natomiast rozwlekle opisywać wszystkich swoich dolegliwości. Kiedy już nawiążemy znajomość, wymiana uwag na temat pogody pomoże ją zacieśnić. - Jak w innych częściach świata, rozmowa, a raczej narzekanie o pogodzie to dobry sposób na początek rozmowy - informują autorzy broszury. Potem wystarczy już tylko wypić filiżankę herbaty lub kawy, co należy do brytyjskiego rytuału. - Pomaga również przełamać początkową nieśmiałość i wprowadza luźniejszą atmosferę - dowiaduje się czytelnik. Dobrze jest, wzorem Anglików, często mówić ''Proszę'', ''Przepraszam'', ''Dziękuję''. - Staraj się używać tych słów jak najczęściej, a na wszelki wypadek uśmiechaj się - doradzają autorzy publikacji. Broszura zachęca również do odwiedzania biblioteki publicznej, uprawy warzyw w ogródku i wędrówek krajoznawczych.

admin | 21.07.2008 czytaj dalej | komentuj: 0 |
Clubbing postarza
O tym, że ostre imprezowanie może postarzać, przekonał się pewien 25-letni Brytyjczyk. Wiek jego mózgu lekarze ocenili na... 68 lat. Stewart Burton z Brighton potrafił wyjść na imprezę w sobotnie popołudnie i wrócić 18 godzin później. Po drodze wypalał 60 papierosów, wypijał ponad 10 butelek piwa i kilka kieliszków mocniejszego alkoholu. Nie stronił od narkotyków i często sięgał po dania z fast-foodów. Chłopak zauważył, że imprezowanie ma na niego zgubny wpływ. Nie był już tak sprawny. A kiedy się upijał, "zmieniał się w demona" - skarżyła się jego matka. Taki tryb życia rujnował mu też związek. Stewart poddał się więc "autopsji na żywo" w programie BBC "Make My Body Younger" (Odmłódźcie moje ciało). Zbadanio każdy centymetr jego ciała. Okazało się, że 25-latek miał mózg, który mógłby należeć do 68-latka. Imprezy źle wpłynęły na jego płodność - 91 proc. plemników miał uszkodzonych. Norma dopuszcza 70 proc. - Chciało mi się płakać - wyznał Burton. Specjaliści z programu zamieszkali ze Stewartem i jego dziewczyną Donellą na trzy dni, aby nauczyć go zdrowego życia. Nie mógł jednak od razu zrywać ze wszystkimi nałogami, bo mogłoby mu to zaszkodzić. - Mógłby się wpakować w jeszcze większe kłopoty - przekonuje dr Leanne Hayward. Po kilku tygodniach Stewart znów został przebadany.

admin | 17.07.2008 czytaj dalej | komentuj: 0 |
Pogrzebowy rekord Guinnessa
Niektóre rekordy naprawdę nas zadziwiają. Mijo Tkalcec z Chorwacji dla przyjemności lubi chodzić... na pogrzeby. Tak bardzo, że ma na koncie już ponad 2 tys. takich uroczystości. Mężczyzna prawdopodobnie ustanowił rekord świata w tej czarnej kategorii. 69-letni Mijo Tkalcec twierdzi, że pogrzeby fascynowały go od dziecka. Gotów był przemierzyć nawet setki kilometrów, byle móc uczestniczyć w uroczystości. - Zawsze mnie ciekawiło, w jaki sposób ludzie odprowadzają swoich zmarłych - powiedział Tkalcec. - Nic mnie nie powstrzyma przed uczestniczeniem w pogrzebie, a byłem już na ponad 2000 w całym życiu. O ile wiem, jest to światowy rekord - przechwala się Chorwat. - Ludzie, którzy mnie znają początkowo dziwią się mojej pasji, ale potem stopniowo przyzwyczajają się - twierdzi mężczyzna, który w zeszłym roku był nie tylko uczestnikiem, ale i organizatorem pogrzebu własnej żony. My jednak nie możemy się nadziwić i zrozumieć ponurej fascynacji Chorwata.

admin | 17.07.2008 czytaj dalej | komentuj: 1 |

strony: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [archiwum newsów | dodaj news]
Najczęściej czytane
25 najdziwniejszy...
Test dla pilotów...
Psychotest nr1
Psychotest nr6
Kilka głupich za...
Psychotest nr2
Psychotest nr4
Psychotest nr3
Psychotest nr10 -...
Psychotest nr7
Losowe zdjęcie

więcej zdjęć
Menu użytkownika
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
Kalendarz
Luty
Nd Pn Wt Sr Cz Pt So
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728 
Ostatnie newsy
» etest
» Ozdobne gałęzie...
» Niszczycielska siła...
» Klejnoty natury
» Mars - czerwona plan...
» Litopsy - żywe kami...
» Gniew nieba
Ankieta
Jak często odwiedzasz stronę ciekawostki.eu?
Codziennie
Kilka razy w tygodniu
Raz w tygodniu
Kilka razy w miesiącu
Raz w miesiącu
Parę razy w roku
To jest pierwszy raz

[wyniki | ankiety]
0.823 |