Ciekawostki.eu - Ciekawostki ze wiata, Rekordy Guinessa, Nagrody Darwina, mieszne Filmiki, Zudzenia Optyczne - wiadomości
płatności sms premium
  • zastosuj płatności mobilne na swojej stronie internetowej lub w aplikacji mobilnej, dzięki płatnościom SMS Premium błyskawicznie obsłużysz wszystkich klientów
  • hotpay.pl
  • | Newsy | Zaloguj się | Zarejestruj się | Galeria | Download | Kontakt |
    szukaj:   

    Ciekwostki - artykuły
    Nagrody Darwina
    Absurdy
    Eksperymenty
    Czy wiesz, że...
    Ciekawostki naukowe
    Ciekawosti sportowe
    Ciekawosti z Polski
    Ciekawosti ze świata
    Magiczne sztuczki
    Fakty i mity
    Ciekawe filmiki
    Ciekawe filmiki
    Śmieszne filmiki
    Jak to się robi?
    Filmiki z rekordów guinessa
    Ekstremalne filmiki
    Zagadki
    Zagadki matematyczne
    Głupie zagadki
    Inne ciekawe
    Psychotesty i Psychozabawy
    Dowcipy z PRL
    Dowcipy
    Subskrypcja
    informacje o nowych wersjach na twój mail!
    Reklama
    Reklama
    Samolot minął lotnisko docelowe, bo... piloci zasnęli
    Samolot linii Air India minął lotnisko docelowe w Bombaju, bo obaj piloci zasnęli - podał w czwartek dziennik ''Times of India''. Do incydentu doszło dwa tygodnie temu. Na pokładzie maszyny znajdowało się około 100 pasażerów. Samolot wyleciał z Dubaju około 01.00 w nocy, a około 7.00 wylądował w Dźajpurze (w stanie Radżastan w północno-zachodnich Indiach). Stamtąd odleciał do Bombaju na zachodzie Indii. - Po nocnym locie poziom zmęczenia jest jednak bardzo wysoki i obaj piloci zasnęli po wystartowaniu z Dźajpuru - powiedział anonimowy informator. Samolot był pilotowany automatycznie i kiedy wieża w Bombaju skontaktowała się z kokpitem w celu rozpoczęcia procedury lądowania, maszyna nadal leciała na dużej wysokości w kierunku kurortu Goa. - Dopiero gdy samolot znalazł się nad Bombajem, wieża kontrolna zdała sobie sprawę, że piloci nie odpowiadają. Myśleliśmy nawet, że doszło do porwania - dowiedział się dziennik z tego samego źródła. W końcu kontrolerzy lotów wywołali alarm w kokpicie i obudzili pilotów, którzy zawrócili. Przedstawiciele linii Air India powiedzieli, że gromadzą informacje na temat tego "incydentu". Dyrektor lotniska w Bombaju zapewnił natomiast, że piloci nie zasnęli, a tylko doszło do "problemu z komunikacją". My jednak doradzamy wyposażenie kabiny pilota w... budziki.

    admin | 26.06.2008 czytaj dalej | komentuj: 0 |
    Doładuj baterię w komórce... tańcem!
    Okazuje się, że taniec naładuje Cię nie tylko pozytywną energią, ale również pomoże naładować Twój telefon. Wszystko dzięki przenośnej ładowarce, która przetwarza energię kinetyczną uwalnianą w czasie tańca. Ładowarka jest nieco mniejsza niż paczka kart i waży około 180 gramów. Umocowana na czarnej taśmie wyglądem przypomina ochraniacz na mp3 dla osób uprawiających jogging. - Chcieliśmy stworzyć zabawny, ujmujący i interaktywny produkt, który zachęciłby użytkowników do uśmiechu w czasie ładowania komórki i testowania nowego sposobu wykorzystywania energii - podkreśla Hattie Magee, przedstawiciel producenta gadżetu, firmy Orange. Podczas tańczenia, dzięki specjalnie zaprojektowanym ciężarkom i magnesom wytwarzana jest energia elektryczna, która zasila baterię. Prototyp gadżetu powstał we współpracy z firmą GotWind, która specjalizuje się w energii odnawialnej. Wynalazek zostanie zaprezentowany podczas dorocznego festiwalu w Glastonbury, który rozpocznie się 27 czerwca. Ładowarka przyda się również osobom, które nie tańczą jak Fred Astair czy Ginger Rogers. Nie jest istotne jak tańczysz. Najważniejsze, aby odpowiednio szybko i mocno poruszać rękami. Cena urządzenia niestety nie jest jeszcze znana. [Zdjęcie - czytaj dalej]

    admin | 26.06.2008 czytaj dalej | komentuj: 1 |
    Panna młoda okazała się być... mężczyzną
    Urzędnicy stanu Virginia mają nie lada kłopot. Okazało się, że nieświadomie i wbrew prawu zalegalizowali małżeństwo 2 panów - jeden z nowożeńców świetnie udawał kobietę. Justin McCain i Antonio E. Blount wzięli ślub w urzędzie stanu cywilnego w Newport - informuje CNN. Zaledwie po 10 minutach byli już mężem i żoną. Ceremonia nie wyróżniała się niczym specjalnym i nikt nie zwróciłby na nią uwagi, gdyby kilka tygodni później nie okazało się, że panna młoda jest... panem. Justin, a może "Justine", okazał prawo jazdy, w którym rubryka określająca płeć była zupełnie nieczytelna z powodu pieczęci stanowej umieszczonej w tym samym miejscu. Urzędnicy nie zorientowali się, że McCain nie urodził się kobietą. Mistyfikacja wyszła na jaw dopiero, gdy Justin postanowił zmienić nazwisko. Penelopsky Aaryonna Goldberry brzmiało na tyle nietypowo, że urzędnicy postanowili bliżej przyjrzeć się ''kobiecie'' i sprawdzili rejestr urodzeń w Karolinie Północnej, rodzinnym stanie McCain. - Sprawy toczą się swoim biegiem. Jeśli nie ma powodu do podejrzeń, że ktoś jest nieuczciwy, można nie mieć czasu na sprawdzenie wszystkiego - mówi Rex Davis, urzędnik, który co roku udziela około 2200 ślubów. To dopiero początek problemów zakochanej pary i urzędników. Małżeństwa homoseksualne są w stanie Virginia zabronione. Nie jest jednak pewne, czy unieważnienie zawarcia związku i pozew przeciwko nowożeńcom o celowe wprowadzenie w błąd jest w ogóle możliwe. Jeśli McCain jest osobą transgenderową i identyfikuje się z jako kobieta, nie można będzie postawić zarzutu. Prawo federalne zabrania dyskryminacji ze względu na gender, czyli płeć kulturową.

    admin | 26.06.2008 czytaj dalej | komentuj: 0 |
    Pojechał na jazdę próbną i... obrabował bank
    Marcel Perrot, 40-letni Kanadyjczyk z Edmonton, nie lubi tracić niepotrzebnie czasu. Chciał nabyć używany samochód. Kiedy zdecydował się na zakup w czasie jazdy próbnej, postanowił od razu wstąpić do banku po pieniądze. Diler z komisu był zachwycony. Pracownicy i klienci banku trochę mniej - poinformował serwis moto.pl Perrot obmyślił swój przebiegły plan w najdrobniejszych szczegółach. 18 czerwca udał się do miejscowego komisu, aby kupić nowy wóz. Diler, jak na rasowego sprzedawcę przystało, zaproponował klientowi przejażdżkę półciężarówką. Po drodze tak zachwalał zalety używanego trucka, że Perrot szybko zdecydował się na zakup. Żeby nie tracić czasu, postanowił od razu podjąć z banku gotówkę. Sprzedawca, oczywiście, nie miał nic przeciwko. Razem podjechali do banku. Perrot wszedł do budynku, podczas gdy diler spokojnie czekał na zewnątrz. Zapewne nie byłby taki spokojny, gdyby wiedział, że jego klient właśnie podejmuje pieniądze, ale nie ze swojego konta. Groźnie wyglądający mężczyzna sterroryzował obsługę banku i wrócił z nieokreśloną sumą gotówki w kieszeni. Wtedy Perrot poczuł się już właścicielem samochodu i zaproponował dilerowi jeszcze jedną wycieczkę - mężczyzna chciał się pochwalić nowym wozem przyjacielowi. Tym razem sprzedawca zaczął już coś podejrzewać. Na szczęście panowie musieli jeszcze po drodze wstąpić na stację benzynową. Kiedy zatankowali, Perrot udał się do kasy, a dzielny diler buchnął kluczyki, zadzwonił na policję i... czym prędzej zwiał. Pusty samochód bez kluczyków wzbudził pewne podejrzenia Perrota.

    admin | 25.06.2008 czytaj dalej | komentuj: 0 |
    77-letnia babcia trenuje włoskich żołnierzy
    Włoska armia jest niezwykle pomysłowa. Do trenowania żołnierzy, zamiast rosłego mężczyzny, zatrudniono 77-letnią staruszkę. I o dziwo ta kobieta jest w stanie powalić na ziemię każdego szeregowca. Ekspert sztuk walki - Keiko Wakabayshi - nazywana jest przez swoich uczniów "Samurajską babcią". Ta niepozorna osóbka pomimo swojego wieku i wzrostu - zaledwie 152 cm - potrafi wyrządzić niejednemu dużo krzywdy. Super babcia zna bowiem jujitsu, kenjitso, judo, kendo i karate. Japonka potrafi jednak śmiać się z nadawanych jej przydomków. Żołnierzom wciąż powtarza, żeby spojrzeli na nią i pomyśleli, że wszystko jest możliwe. - Nie myślcie sobie, że to niemożliwe. Budowa ciała nie gra tu żadnej roli - tak Japonka stara się zmobilizować swoich uczniów. Wakabayshi trenuje już od wielu lat, pewnie dlatego Włosi z oddziału Folgore postanowili ją zatrudnić. Oficerowie mają też nadzieję, że poniżanie i mobilizowanie żołnierzy przez kobietę, i to w takim wieku, wzmocni ich. Do tego oczywiście dochodzi nauka walki wręcz, która żołnierzom na pewno się przyda, zwłaszcza jeśli nie będą mieli przy sobie broni. [Zdjęcie - czytaj dalej]

    admin | 25.06.2008 czytaj dalej | komentuj: 2 |
    Zaginęła w górach - stanik uratował jej życie
    Pewna Amerykanka znalazła nowe zastosowanie dla staników, choć w dość nietypowych okolicznościach. Kobieta użyła swojego biustonosza, by wezwać pomoc, kiedy zgubiła drogę w wysokich górach. Szczęśliwie, po trzech dniach ekipa ratunkowa zauważyła kolorową bieliznę i uratowała alpinistkę. Entuzjastka górskich wspinaczek, której nazwiska nie ujawniono, postanowiła wybrać się na samotną wycieczkę w bawarskich Alpach. W pewnym momencie pogoda się załamała i 24-latka zgubiła drogę. Jakby tego było mało, spadła ponad 5 metrów w dół lodowej szczeliny. Odniosła obrażenia głowy, ramienia i kostki u nogi. Ostatnim wysiłkiem udało jej się przywiązać kolorowy stanik do liny i zrzucić w dół, w nadziei, że ktoś zauważy bieliznę i przyjdzie z pomocą. Na całe szczęście tak właśnie się stało. Po 3 dniach od zaginięcia, miejscowy drwal zwrócił uwagę na kolorowy stanik. Skojarzył nietypowy widok z informacją o zaginionej kobiecie i wezwał ekipę ratunkową. Ściągnięcie kobiety z wystającej grani nie było łatwym zadaniem, ale akcja zakończyła się sukcesem. - Została uratowana właściwie dzięki temu, że była naprawdę sprytna w dobrej kondycji fizycznej - mówi Adolph Gunther, szef miejscowej policji. Kobieta powoli dochodzi do zdrowia. My zaś jesteśmy pełni podziwu dla pomysłowości młodej Amerykanki, która w trudnej sytuacji nie straciła głowy i wymyśliła nowe zastosowanie dla staników.

    admin | 24.06.2008 czytaj dalej | komentuj: 0 |
    45-letni Anglik wystawił swoje życie na aukcji
    Ponad 2 miliony dolarów zaoferowano już w Internecie za życie mieszkającego w Australii Anglika, który "wystawił się" na aukcję. Do kupienia jest między innymi dom i praca mężczyzny. Dwudziestopięciolatek wystawił swoje życie na licytację po tym, jak stwierdził, że "ma już dość", bo opuściła go żona. Nabywca zostanie przedstawiony przyjaciołom Iana Ushera, będzie mógł zamieszkać w jego domu i zająć jego miejsce pracy, w sklepie z dywanami. Wszystko, co po transakcji zachowa Ucher, to paszport, portfel i ubranie, które ma na sobie. Potem ma zamiar zwiedzać świat. Ian urodził się w 1963 roku w północno-wschodniej Anglii. Miło wspomina swoje dzieciństwo i dorastanie w Barnard Castle. Po ukończeniu szkoły wyjechał do Izraela do pracy. Następnie pojechał do Liverpoolu, gdzie zdobył stopień bakałarza. Jako pedagog-spacjalista pracował dla brytyjskich kolei, prowadząc szkolenia dla nowych pracowników. Po kilku latach razem ze swoją przyjaciółką Bruce założył szkółkę Scarborough Jet Skiing. Później Ian próbował szczęścia jako wydawca magazynu, kierowca ślubnych samochodów, pomocnik kucharza. Do Australii wyemigrował ze swoją partnerką Laurą, gdzie w 2001 roku wzięli ślub.

    admin | 24.06.2008 czytaj dalej | komentuj: 1 |
    W Rosji został odsłonięty pomnik... lewatywy
    Na terenie jednego z sanatoriów w Rosji odsłonięto pomnik upamiętniający... zabieg lewatywy. Wykonana z brązu gruszka podtrzymywana przez trzy aniołki została odsłonięta w położonym na południu kraju Żeleznowodsku w ośrodku Mashuk-Akva Term. - Tu nie ma żadnego kiczu czy nieprzyzwoitości, to wspaniałe dzieło sztuki - podkreślił Alexander Kharchenko. - Lewatywa to niemal symbol naszego regionu. Położony w Górach Kaukaskich region znany jest z wielu ośrodków uzdrowiskowych, gdzie lewatywy wykonuje się przy pomocy wody ze źródeł mineralnych. Są one często zalecane przy niestrawnościach i innych dolegliwościach. [Zdjęcie - czytaj dalej]

    admin | 22.06.2008 czytaj dalej | komentuj: 0 |
    Mieszkaniec maleńkiej wysepki chce niepodległośc
    65-letni brytyjski żeglarz Stuart Hill, jedyny mieszkaniec mikroskopijnej wysepki Forewick Holm wchodzącej w skład Szetlandów, jest gotów do ogłoszenia jej niepodległości. Chce oderwania wyspy od Wielkiej Brytanii, wystąpienia z Unii Europejskiej i zmiany nazwy na Forvik Island - podały w czwartek brytyjskie media. Niepodległość będzie formalnie ogłoszona w sobotę. Hill chce, by wyspa miała status posiadłości korony brytyjskiej, jak wyspa Man na Morzu Irlandzkim czy Wyspy Normandzkie w cieśninie La Manche. Na wyspie o powierzchni nieco powyżej 1 ha nie będzie obowiązywał podatek od dochodów indywidualnych, VAT, podatek korporacyjny ani lokalny. Jeszcze w bieżącym roku ma zostać wprowadzona lokalna waluta - gulden, flaga i będą wydawane znaczki pocztowe. Hill, znany jako Captain Calamity (Kapitan Nieszczęście), jest z pochodzenia Anglikiem. Na Szetlandy trafił w 2001 roku, gdy jacht, którym chciał opłynąć Wyspy Brytyjskie, uległ awarii, a on sam został wyratowany przez służby ratownicze Szetlandów. Intencją Hilla jest przekonanie 22 tys. mieszkańców Wysp Szetlandzkich, by oderwali się od Wielkiej Brytanii i wprowadzili u siebie feudalne prawa. Argumentuje, że prawny tytuł brytyjskiego rządu do Szetlandów, skolonizowanych w IX wieku przez Wikingów, budzi zastrzeżenia. Jak ustalił, Szetlandy przeszły w ręce Szkotów w 1469 r., gdy ówczesny król Danii Christian zastawił je u szkockiego monarchy Jakuba III, ponieważ potrzebował pieniędzy na posag dla córki. [czytaj dalej]

    admin | 20.06.2008 czytaj dalej | komentuj: 0 |
    Skunks opóźnia lot samolotu w Miami
    ak to możliwe, że tak małe stworzonko doprowadziło do 2-godzinnego opóźnienia startu samolotu American Airlines? Nieproszony pasażer rozprzestrzenił swój niemiły "zapaszek" w luku bagażowym i zmusił pasażerów do błyskawicznej ewakuacji z pokładu. Skunks wybrał sobie samolot lecący z Miami do Bogoty. Wdarł się do luku bagażowego. Bagażowi postanowili go przepędzić. Wystraszony zwierzak zaatakował więc swoją najlepszą bronią - zabójczym odorem. Niestety jego "zapaszek" rozprzestrzenił się w całym samolocie. W końcu dotarł do pasażerów. Ci z kolei zostali czym prędzej ewakuowani z pokładu. Nikt nie odniósł obrażeń, ale nieprzyjemny zapach przedostający się do kabiny zmusił obsługę do ewakuowania pasażerów z pokładu. - Jestem przekonany, że nie pachniało tam zbyt ładnie - mówi Tim Wagner, rzecznik American Airlines. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Pasażerowie mogli odlecieć dopiero po 2 godzinach, po części także z powodu niesprzyjających warunków pogodowych, jak podkreślił Wagner. Niemniej jednak skunks nie był zadowolony z powodu opuszczenia pokładu. Może też chciał się wybrać na wycieczkę?

    admin | 20.06.2008 czytaj dalej | komentuj: 0 |

    strony: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [archiwum newsów | dodaj news]
    Najczęściej czytane
    25 najdziwniejszy...
    Test dla pilotów...
    Psychotest nr1
    Psychotest nr6
    Kilka głupich za...
    Psychotest nr2
    Psychotest nr4
    Psychotest nr3
    Psychotest nr10 -...
    Psychotest nr7
    Losowe zdjęcie

    więcej zdjęć
    Menu użytkownika
    Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
    Kalendarz
    Luty
    Nd Pn Wt Sr Cz Pt So
     1234
    567891011
    12131415161718
    19202122232425
    262728 
    Ostatnie newsy
    » etest
    » Ozdobne gałęzie...
    » Niszczycielska siła...
    » Klejnoty natury
    » Mars - czerwona plan...
    » Litopsy - żywe kami...
    » Gniew nieba
    Ankieta
    Jak często odwiedzasz stronę ciekawostki.eu?
    Codziennie
    Kilka razy w tygodniu
    Raz w tygodniu
    Kilka razy w miesiącu
    Raz w miesiącu
    Parę razy w roku
    To jest pierwszy raz

    [wyniki | ankiety]
    0.04 |