Ciekawostki.eu - Ciekawostki ze wiata, Rekordy Guinessa, Nagrody Darwina, mieszne Filmiki, Zudzenia Optyczne - wiadomości
lokalizowanie telefonu
  • niecodziennie o bezpieczeństwie w internecie prezentujemy namierzanie telefonu oraz opis działających usług lokalizacji
  • locked.pl
  • | Newsy | Zaloguj się | Zarejestruj się | Galeria | Download | Kontakt |
    szukaj:   

    Ciekwostki - artykuły
    Nagrody Darwina
    Absurdy
    Eksperymenty
    Czy wiesz, że...
    Ciekawostki naukowe
    Ciekawosti sportowe
    Ciekawosti z Polski
    Ciekawosti ze świata
    Magiczne sztuczki
    Fakty i mity
    Ciekawe filmiki
    Ciekawe filmiki
    Śmieszne filmiki
    Jak to się robi?
    Filmiki z rekordów guinessa
    Ekstremalne filmiki
    Zagadki
    Zagadki matematyczne
    Głupie zagadki
    Inne ciekawe
    Psychotesty i Psychozabawy
    Dowcipy z PRL
    Dowcipy
    Subskrypcja
    informacje o nowych wersjach na twój mail!
    Reklama
    Reklama
    Gigantyczny rachunek za prąd
    Mieszkanka Cambridge dostała ostatnio spory rachunek za prąd opiewający na 90 mln funtów. Barmanka Alison Turner była bardzo zaskoczona, kiedy otworzyła korespondencję od firmy npower. Żeby zasłużyć sobie na taki rachunek, kobieta musiałaby zostawiać włączone światło przez 1900 lat - obliczyła gazeta "Daily Mirror". - Wiem, że prąd ostatnio podrożał, ale bez przesady. Byłam w szoku. Dobrze, że nie wysłali tego jakiemuś emerytowi, bo jeszcze by mu to zaszkodziło. W ogóle nie powinnam dostawać od nich rachunków, bo płacę z góry - oburzyła się Turner. Firma unieważniła rachunek. - Mamy systemy wykrywające pomyłki, więc nie mam pojęcia, jak to się stało. Wszystkich klientów traktujemy poważnie i przyjrzymy się tej pomyłce - zapewniła rzeczniczka firmy.

    admin | 18.06.2008 czytaj dalej | komentuj: 0 |
    Japończycy skonstruowali samochód na wodę
    Japońscy konstruktorzy zaprezentowali samochód na wodę. twierdzą, że auto jest mało kłopotliwe i nie emituje ani trujących pyłów, ani dwutlenku węgla. Samochód jest mały, niewiele większy od Fiata 126p. Energii dostarcza wewnętrzny generator, który potrzebuje wyłącznie wody. Urządzenie rozkłada ją na wodór i tlen i to właśnie wodór staje się paliwem - mówi szef zespołu konstruktorów z firmy Genepax, Kiyoshi Hirasawa. Najważniejsze w naszym samochodzie jest to, że nie wymaga on zewnętrznego źródła zasilania - dodaje Hirasawa. Zdaniem producenta może być to woda mineralna, z kranu, albo nawet deszczówka. Litr wody wystarczy, by samochód jeździł przez 60 minut z prędkością 80 kilometrów na godzinę. Konstruktorzy nie mówią jednak na czym polega fenomen taniego rozkładu wody bez dostarczania energii z zewnątrz. Szczegóły techniczne i faktyczny koszt utrzymania samochodu pozostają więc na razie tajemnicą.

    admin | 14.06.2008 czytaj dalej | komentuj: 1 |
    45-latek ożył na stole operacyjnym
    45-letni mieszkaniec Paryża "powstał z martwych" na stole operacyjnym, podczas gdy lekarze szykowali się do przeszczepu jego organów. Mężczyznę przewieziono do szpitala tuż po tym, jak doznał ataku serca. Po nieudanej reanimacji i stwierdzeniu zgonu, lekarze wezwali transplantologów, by pobrali organy do przeszczepu. Podczas operacji Paryżanin nagle ożył - zaczął oddychać, źrenice zareagowały na światło. - Pacjent przeszedł też pozytywnie badanie reakcji na bodźce - dodał doktor z paryskiego szpitala. Jak mogło dojść do takiego nieoczekiwanego zdarzenia? Lekarze podkreślają, że przez ponad godzinę starali się utrzymać mężczyznę przy życiu, aż do przyjazdu karetki i później, czekając na specjalistów od przeszczepu. Mimo ich wysiłków wszystko wskazywało na to, że pacjenta nie udało się uratować. - Niemniej jednak zdarzają się przypadki, w których pacjenci powracają do życia. W takich sytuacjach nie można mieć przecież do nikogo pretensji - mówili lekarze. Później dodali: - Gdybyśmy trzymali się szpitalnych reguł, pacjent zostałby już po kilkunastu minutach uznany za zmarłego. Ponoć w tym szpitalu to nie pierwszy taki przypadek. Paryżanin miał więc szczęście, że przeżył. I wraca do zdrowia. - Po kilku tygodniach pobytu w szpitalu, pacjent może się poruszać i mówić - podkreślono w raporcie. 45-latek zapewne wciąż nie może uwierzyć jakim cudem udało mu się uniknąć śmierci. No i niewątpliwie cieszy się, że w jego przypadku nie doszło do tej "ostatecznej" operacji.

    admin | 14.06.2008 czytaj dalej | komentuj: 1 |
    Wbił sobie 6,5-centymetrowy gwóźdź prosto w czaszkę!
    USA to kraj nieszczęśliwych wypadków. 60-letni mieszkaniec Kansas City - George Chandler - cudem uniknął poważnej operacji, po tym jak przypadkiem wbił sobie 6,5 cm gwóźdź prosto w czaszkę. Mężczyzna majsterkował z przyjacielem na podwórzu. Nagle przewód pistoletu do gwoździ zaplątał się i pistolet przypadkowo wystrzelił. - Przyjaciel zapytał mnie: "Czy wiesz, gdzie podział się ten gwóźdź?". Odpowiedziałem, że nie. I gwoździa nie szukaliśmy - opowiadał Chandler. A szkoda, bo gwóźdź był w zaskakującym miejscu... Dopiero po kilku dniach, w miniony poniedziałek, Chandler pochwalił się przyjacielowi, że feralnego dnia poczuł nieprzyjemne ukłucie na głowie. - Jakby mnie coś użądliło - mówił pechowy majsterkowicz. - Sprawdziliśmy zatem ostatnie miejsce, w którym mógł podziać się gwóźdź. Moją głowę - relacjonował George. Po dokonaniu odkrycia panowie natychmiast wezwali karetkę. W usunięciu groźnego przedmiotu pomogło Amerykaninowi nie tylko wielkie szczęście, ale także specjalne szpitalne kleszcze. Stan pechowca jest stabilny, ba, George przyznaje, że "ma się całkiem nieźle i że jest wielkim szczęściarzem". Na przyszłość radzimy jednak wcześniej rozpoczynać poszukiwania zaginionych gwoździ. [Zdjęcie - czytaj dalej]
    admin | 12.06.2008 czytaj dalej | komentuj: 3 |
    Najmniejszy pies świata!
    Pies rasy Chihuahua jest najmniejszym psem świata.
    Marta | 11.06.2008 czytaj dalej | komentuj: 1 |
    Przeżyła pożarcie, przetrawienie i wydalenie
    Ropucha Olbrzymia (Bufo marinus) przeżyła pożarcie oraz przetrawienie, po którym spędziła ok. godziny w żołądku psa, zakończone szczęśliwym zwróceniem - donosi australijski portal news.com. Pies o imieniu Bella - należący do australijskiego rugbysty Jackson Crews'a - po prostu nie zauważył , iż z resztek jedzenia pozostawionych przez właściciela postanowiła skorzystać także ropucha. - Wyrzuciłem resztki z obiadu na trawę, a Bella od razu wszystko zjadła - relacjonuje właściciel. - Gdy zauważyłem, jak pies połyka ropuchę od razu zawiozłem go do kliniki dla zwierząt, gdzie podano zastrzyk mając pomóc w zwróceniu jedzenia. Niestety w zwróconym jedzeniu nie było ropuchy, toteż podano Belli kolejny zastrzyk - opowiada całe zajście Jackson Crews. Dopiero na skutek drugiego zastrzyku pies zwrócił żabę. Zarówno pies jaki i ropucha wyszli z całego incydentu bez szwanku, co w opinii wielu można uznać za cud. Oboje poszkodowanych było jedynie trochę zagubionych oraz przestraszonych relacjonuje portal. Szczęśliwa ropucha została zatrzymana przez pracowników klinki stając się jej maskotką - nadano jej imię Spew. Żyjące ok. 20 lat ropuchy olbrzymie, które zostały sprowadzone do Australii w celu zwalczania szkodników upraw, są częstym powodem zgonów wśród zwierząt. Posiadają skórne gruczoły jadowe, które są przyczyną zatruć wśród zwierząt po jej spożyciu. Silne toksyny wydzielane przez płaza pod wpływem stresu są w stanie uśmiercić nawet duże zwierzę w ciągu kilku minut. [zdjęcie - czytaj dalej]

    admin | 11.06.2008 czytaj dalej | komentuj: 0 |
    Prawdopodobieństwo śmierci od kokosa
    Śmierć to w życiu jedyna pewna rzecz. Jednak sposób, w jaki nas dosięgnie, nie ma nic wspólnego z pewnością. Z ujawnionych tydzień temu tajnych dokumentów brytyjskiego rządu wynika, że w 1980 roku zlecono naukowcom obliczenie prawdopodobieństwa śmierci Brytyjczyka w wyniku uderzenia spadającej asteroidy. Badania miały na celu udowodnienie opinii publicznej, że energia atomowa jest bezpieczna, a na świecie istnieje masa innych, bardziej śmiercionośnych rzeczy niż pobliski reaktor jądrowy. Kiedy faceci w białych fartuchach zabrali się za obliczenia okazało się, że uderzenie asteroidy okaże się śmiertelne dla jednego mieszkańca Wielkiej Brytanii co... siedem tysięcy lat. Po ujawnieniu tych informacji brytyjski dziennik "The Daily Mirror" pokusił się o przedstawienie kilku mniej lub bardziej prawdopodobnych sposobów spotkania "ponurego kosiarza". I tak: prawdopodobieństwo śmierci w wyniku ataku rekina wynosi 1 do 300 milionów. Co roku około 40 osób pada ofiarą "szczęk". Liczba ta jednak nieustannie rośnie, ponieważ coraz więcej ludzi wybiera na wakacyjny odpoczynek wybrzeża, gdzie mieszkają rekiny. Prawdopodobieństwo, że zginiemy od uderzenia spadającego orzecha kokosowego to 1 do 250 milionów. W ten sposób ginie rocznie około 150 osób.

    admin | 09.06.2008 czytaj dalej | komentuj: 1 |
    Najdroższy arbuz świat
    Rekordową cenę osiągnął czarny arbuz sprzedany dzisiaj na aukcji w Japonii. Ten owoc musi mieć niezwykły smak. Arbuz, który waży ponad 7 kg, należy do odmiany ''Densuke'', hodowanej tylko na japońskiej wyspie Hokkaido. Pokryty jest charakterystyczną łupiną o głębokim czarnym kolorze. W piątek na aukcję wystawił go handlowiec, na co dzień zajmujący się sprzedażą ryb i owoców morza. Według lokalnej agencji informacyjnej Kyodo, mężczyzna chciał w ten sposób wesprzeć lokalne rolnictwo. W Japonii arbuzy i melony uważane są za produkty luksusowe. Zazwyczaj daje się je w prezencie. W zeszłym miesiącu parę melonów z odmiany ''Yubari'' sprzedano za jeszcze wyższą kwotę 23,5 tys. dolarów. Za arbuz ''Densuke'' zapłacono 6,1 tys. dolarów. Zazwyczaj arbuzy z tej odmiany kosztują w supermarketach ''zaledwie'' 188 do 283 dolarów. Czym różni się rekordowo drogi arbuz od tych powszechnie dostępnych w sklepach? Niezwykła, czarna łupina i smak, którego nie da się z niczym porównać. - Jest to oczywiście arbuz, ale nie jest taki jak inne - tłumaczy Kazuyoshi Ohira, rzecznik przedsiębiorstwa rolniczego z Hokkaido.

    admin | 06.06.2008 czytaj dalej | komentuj: 0 |
    Wygrała swój pogrzeb
    Elain Fulps jest podekscytowana nagrodą, ale nie spieszy się z jej odbiorem. Pogrzeb wart 10 tys. dolarów był nagrodą w konkursie towarzyszącym we wtorek rozgrywkom baseballowym w miejscowości Grand Prairie w Teksasie - podała agencja AP. Ron Alexander, przedstawiciel sponsora nietypowego konkursu Oak Grove Memorial Gardens, zapewnił, że wygrana jest ważna dożywotnio. Prędzej zgaśnie Elaine Fulps, niż wygaśnie termin odbioru nagrody. - Już wiele razy mało brakowało, a bym wykitowało - stwierdziła 60-letnia zwyciężczyni. Z powodu różnych problemów zdrowotnych przeszła około 20 operacji w swoim życiu. - Bóg ciągle trzymał mnie tutaj z jakiegoś powodu: żebym wygrała pogrzeb - ironicznie zauważyła kobieta. Trumnę i miejsce na grób Fulps wybierze, jak tylko wydobrzeje. - Chcę spocząć w cieniu drzewa, które ochroni od spiekoty teksańskiego słońca - powiedziała gazecie ''The Dallas Morning News''. - I mam nadzieję, że nie będzie tam żadnych zwierząt. Nie chcę, żeby ktoś mnie podlewał - dodała. W ponurej imprezie na przedmieściach Dallas uczestniczyło wiele osób. Niektórzy przybyli ubrani w czarne stroje lub przebrani za śmierć. Zawodnicy mogli wykazać się w takich konkurencjach, jak wyścig karawaniarzy, zawijanie mumii, czy też konkurs na mowę pogrzebową.

    admin | 06.06.2008 czytaj dalej | komentuj: 2 |
    Najmniejszy Makaron na świecie
    Ten makaron może być naprawdę pyszny. Niestety, aby go spróbować, potrzebne sa super - mikroskopijne pałeczki. Japończycy skonstruowali najmniejsze naczynie świata - aby je zobaczyć będzie Ci potrzebny bardzo dobry mikroskop. Japończycy są niezastąpieni. Od gier komputerowych, przez najnowsze technologie aż do jedzenia - Kraj Kwitnącej Wiśni ma bardzo wiele do zaoferowania. Szczególnie ciekawe może być połączenie tych dwóch ostatnich specjalności. Co powiecie na miskę do makaronu mikroskopijnej wielkości? Naczynie jest tak małe, że widoczne jest tylko przy ogromnym powiększeniu. W końcu miska jest tysiąc razy cieńsza od ludzkiego włosa. Masayuki Nakao, twórca oryginalnej miski, miał do pomocy grupę studentów tokijskiego uniwersytetu. Kreatywni japończycy w swojej pracy posługiwali się cząstkami węgla, które ułożyli w znany nam wszystkich z kuchni kształt. Zastanawiamy się tylko, jak można umyć to naczynie - zmywarka może nie dać rady... [zdjęcie - czytaj dalej]

    admin | 01.06.2008 czytaj dalej | komentuj: 0 |

    strony: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [archiwum newsów | dodaj news]
    Najczęściej czytane
    25 najdziwniejszy...
    Test dla pilotów...
    Psychotest nr1
    Psychotest nr6
    Kilka głupich za...
    Psychotest nr2
    Psychotest nr4
    Psychotest nr3
    Psychotest nr10 -...
    Psychotest nr7
    Losowe zdjęcie

    więcej zdjęć
    Menu użytkownika
    Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
    Kalendarz
    Luty
    Nd Pn Wt Sr Cz Pt So
     1234
    567891011
    12131415161718
    19202122232425
    262728 
    Ostatnie newsy
    » etest
    » Ozdobne gałęzie...
    » Niszczycielska siła...
    » Klejnoty natury
    » Mars - czerwona plan...
    » Litopsy - żywe kami...
    » Gniew nieba
    Ankieta
    Jak często odwiedzasz stronę ciekawostki.eu?
    Codziennie
    Kilka razy w tygodniu
    Raz w tygodniu
    Kilka razy w miesiącu
    Raz w miesiącu
    Parę razy w roku
    To jest pierwszy raz

    [wyniki | ankiety]
    0.04 |