Ciekawostki.eu - Ciekawostki ze wiata, Rekordy Guinessa, Nagrody Darwina, mieszne Filmiki, Zudzenia Optyczne - wiadomości
| Newsy | Zaloguj się | Zarejestruj się | Galeria | Download | Kontakt |
szukaj:   

Ciekwostki - artykuły
Nagrody Darwina
Absurdy
Eksperymenty
Czy wiesz, że...
Ciekawostki naukowe
Ciekawosti sportowe
Ciekawosti z Polski
Ciekawosti ze świata
Magiczne sztuczki
Fakty i mity
Ciekawe filmiki
Ciekawe filmiki
Śmieszne filmiki
Jak to się robi?
Filmiki z rekordów guinessa
Ekstremalne filmiki
Zagadki
Zagadki matematyczne
Głupie zagadki
Inne ciekawe
Psychotesty i Psychozabawy
Dowcipy z PRL
Dowcipy
Subskrypcja
informacje o nowych wersjach na twój mail!
Reklama
Reklama
Odszkodowanie za... hotel pełen Niemców
Brytyjczyk zabrał rodzinę na wakacje do Grecji. Na miejscu okazało się, że do hotelu przyjeżdża tak dużo Niemców, że obsługa nie zadała sobie trudu nauczenia się angielskiego. Od jogi po telewizję - wszystko było po niemiecku. Sprawa trafiła do sądu, który przyznał odszkodowanie! David Barnish na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się wśród Brytyjczyków. Ma 47 lat, rodzinę i dobrą pracę. Jak wielu swoich rodaków, postanowił skorzystać ze swoich oszczędności aby zabrać rodzinę, żonę Karen i trzy córki, na wakacje. Wybór padł na malowniczą wyspę w Grecji. Niestety, wymarzone wakacje okazały się wielkim niewypałem. Dlaczego? Wszystkiemu winni są... Niemcy! Hotel, w którym zatrzymali się nasi bohaterowie, był dosłownie pełen niemieckich turystów. Było ich tak dużo, że trudno było znaleźć jakiekolwiek zajęcie, które nie wymagałoby biegłej znajomości języka Goethego. Od telewizji, przez zajęcia z jogi aż do... instrukcji BHP na basenie - wszystko było po niemiecku. - Próbowaliśmy zapisać się na kurs windsurfingu, moja córka chciała iść do klubu dziecięcego. Nic z tego nie wypaliło, bo wszędzie potrzebny był niemiecki. - mówił zirytowany David. Sprawa wylądowała w sądzie. Pan Barnish odniósł zwycięstwo - w wyroku przeczytać można, że "wycieczka reklamowana w języku angielskim nie może wymagać znajomości innego języka, aby z niej skorzystać". Grzywna wyniosła całe 700 funtów. Przedstawiciele biura podróży, które pechowych Brytyjczyków wysłało na wakacje dla Niemców niechętnie komentują całą sprawę. A wystarczyłoby powiedzieć, że państwo Barnishowie po prostu pojechali na obóz językowy...

admin | 01.06.2008 czytaj dalej | komentuj: 0 |
Kobieta przez rok żyła w szafie. Nikt jej nie zauważył
Bezdomna kobieta wślizgnęła się do tradycyjnego japońskiego domu. Niezauważona, przez rok mieszkała w szafie - poinformowała w piątek policja w japońskim mieście Kasuya. Właściciel domu zorientował się, że z lodówki w tajemniczy sposób znika jedzenie i nabrał podejrzeń. Zamontował kamery i śledził obraz w swoim telefonie komórkowym. Kiedy w czwartek jedna z kamer zarejestrowała kogoś kręcącego się po domu, wezwał policję, przypuszczając, że doszło do włamania. Na miejscu okazało się, że w szafie, stanowiącej zgodnie z japońską tradycją część pomieszczenia, jedną z przegród zajęła 58- letnia bezdomna. "Przeszukaliśmy dom, sprawdzając wszystkie zakamarki - powiedział rzecznik policji. - Kiedy przesunęliśmy drzwi, w środku siedziała skulona kobieta". Aresztowana za naruszenie prywatnego terenu, wyjaśniła, że wślizgnęła się do domu około roku temu, kiedy właściciel nie zamknął drzwi na klucz.

admin | 31.05.2008 czytaj dalej | komentuj: 2 |
Plemię, dla którego dżungla to cały świat
Rząd Brazylii zgodził się opublikować zdjęcia amazońskich Indian celujących z łuków do samolotu, aby świat mógł zrozumieć lepiej zagrożenia dla nielicznych plemion nadal żyjących w niemal całkowitej izolacji w amazońskiej dżungli - podano w Rio de Janeiro. Jak pisze brytyjski tygodnik "The Independent", zdjęcia zrobione z przelatującego nisko samolotu mogą odegrać kluczową rolę w zapewnieniu przeżycia takim plemionom. Antropolodzy od dawna wiedzą o ich istnieniu, ale dopiero opublikowane zdjęcia zwracają uwagę na sytuację Indian w gęstej amazońskiej dżungli niedaleko granicy z Peru. - Opublikowaliśmy zdjęcia, ponieważ - jeśli dalej będzie tak, jak się teraz dzieje - ludzie ci znikną - powiedział Jose Carlos Meirelles, koordynujący z ramienia rządu ochronę czterech plemion, które do tej pory nie miały kontaktu ze współczesną cywilizacją. Zrobione na przełomie kwietnia-maja zdjęcia ukazują zebranych na niewielkim placyku we wsi kilkunastu Indian, głównie nagich i pomalowanych czerwoną farbą. Potrząsają oni łukami i mierzą z nich w stronę samolotu. Widać też kilka chat o dachach krytych strzechą. Niewiele wiadomo o tym plemieniu; przypuszcza się, że jest ono spokrewnione z plemionami Tano i Aruk. Według Brazylijskiej Fundacji Indiańskiej takich rozsianych w dżungli wiosek, których mieszkańcy nie mieli kontaktu z cywilizacją, może być 68; oficjalnie potwierdzono istnienie tylko 24. Jednak, jak mówią antropolodzy, niemal wszystkie z tych rozsianych po dżungli grup indiańskich wiedzą o istnieniu zachodniej cywilizacji; sporadycznie miewały one kontakt ze zbieraczami gumy i drwalami, ale zawsze wracały do swoich osad i chat, ponieważ zazwyczaj były atakowane przez wycinających dżunglę. Jak powiedział Meirelles, który brał udział w lotach nad indiańską wioską, pojawienie się samolotu spowodowało, że kiedy następnego dnia leciano nad wioską, większość kobiet i dzieci już ją opuściła, kryjąc się w dżungli, a pozostali na miejscu mężczyźni pomalowali swoje ciała, przygotowali broń i wyraźnie weszli na wojenną ścieżkę.

admin | 31.05.2008 czytaj dalej | komentuj: 1 |
Odziedziczony po dziadku-złomiarzu puchar warty fortunę
Metalowa czara, którą pewien Brytyjczyk odziedziczył po dziadku-złomiarzu, okazała się skarbem sprzed wieków wykonanym z czystego złota. Jak podaje portal BBC, naczynie ozdobione dwiema kobiecymi twarzami i motywem węża pochodzi z III lub IV w. p.n.e. - podaje portal BBC. 70-letni John Webber dostał je od dziadka Williama Sparksa, który w czasie II wojny światowej zajmował się w Taunton handlem złomem. - Mój dziadek przekazał mi trochę rzeczy przed śmiercią. Wśród tych przedmiotów był m.in. ten puchar, którym się bawiłem jako dziecko. Dziadek specjalizował się w mosiądzu i w brązie, więc myślałem, że naczynie właśnie z tego materiału jest zrobione - tłumaczył Webber. Webber zapomniał o swojej zabawce z dzieciństwa i odkrył ją dopiero niedawno przy przeprowadzce. - Wysłałem ją do British Museum, a eksperci orzekli, że nie widzieli nic takiego wcześniej, dlatego poradzili, żebym udał się do laboratorium - wyjaśnił starszy pan.

admin | 29.05.2008 czytaj dalej | komentuj: 0 |
Chciał być z ukochaną nawet w kostnicy
Mężczyzna opłakujący śmierć swojej narzeczonej nie mógł się z nią rozstać nawet po śmierci, toteż wszedł do lodówki w kostnicy, aby położyć się obok swej ukochanej - informuje agencja Reutera. 41-letni mężczyzna z Taipei został odnaleziony na wpół żywy nad ranem przez pracowników porządkowych, których zaniepokoiła nadzwyczaj podwyższona temperatura w lodówce. - Trochę nas przeraziło, gdy po odtworzeniu drzwi lodówki ujrzeliśmy w środku dwa ciała - opowiedzieli reporterowi pracownicy kostnicy. Według raportu medycznego, mężczyzna przed wejściem do lodówki zażył dużą dawkę leków, podobnie jak jego przyjaciółka, która zmarła na skutek przedawkowania tabletek nasennych. Mężczyznę udało się odratować. W efekcie tego incydentu postanowiono zaostrzyć środki bezpieczeństwa w kostnicy oraz ograniczono czas potrzebny krewnym na identyfikację zwłok.

admin | 28.05.2008 czytaj dalej | komentuj: 0 |
Przegrał 1500 zł, ze strachu zgłosił na policji kradzież
Taksówkarz z Czeladzi (Śląskie) przegrał 1500 zł na automatach zręcznościowych. Chcąc ukryć to przed żoną, zgłosił na policji, że padł ofiarą rozboju. Teraz odpowie za powiadomienie o niedopełnionym przestępstwie i jazdę po pijanemu, bo w takim właśnie stanie przyjechał na policję zgłosić rzekome przestępstwo. O sprawie, która niepotrzebnie zaangażowała ponad 20 będzińskich policjantów, poinformował w poniedziałek zespół prasowy śląskiej policji. W niedzielę 33-letni taksówkarz powiadomił dyżurnego komisariatu, że dwóch klientów w wieku około 25-30 lat poleciło mu zjechać z drogi, a następnie grożąc nożem, ukradło mu pieniądze, dowód osobisty, prawo jazdy i dokumenty wozu. Taksówkarz szczegółowo opisał wygląd i ubrania napastników. Według jego relacji, sprawcy uciekli z miejsca przestępstwa piechotą. - Policjanci rozpoczęli penetrację terenu, dowieźli z sąsiadującej jednostki psa tropiącego, przeprowadzili oględziny miejsca zdarzenia oraz samego pojazdu, licząc na zabezpieczenie śladów umożliwiających identyfikację sprawców napadu. Jednocześnie pracę nad sprawą rozpoczęli pracownicy pionu operacyjnego - powiedział sierżant sztabowy Tomasz Obarski z zespołu prasowego śląskiej policji. Wkrótce prowadzący sprawę ustalili, że relacja taksówkarza nie jest wiarygodna. Mężczyzna nie potrafił odpowiedzieć na szczegółowe pytania, dotyczące napadu.

admin | 27.05.2008 czytaj dalej | komentuj: 0 |
Fachowiec otworzył sejf sprzed półtora wieku
Usłyszawszy w telewizji o zabytkowym nie dającym się otworzyć sejfie, pewien ślusarz ze stanu Oregon postanowił spróbować szczęścia. To, czego nie potrafili dokonać eksperci, zajęło Tomowi Gohanowi 2,5 godziny. Jego wyczyn opisała agencja Associated Press. Liczący 159 lat sejf, znaleziony w fabryce w mieście Astoria podczas remontu, najpierw próbował otworzyć specjalista z renomowanego Instytutu Technologicznego Massachusetts. Inny zawodowy ślusarz poddał się po 14 godzinach starań. Tymczasem właściciel fabryki chciał, by sejf otworzyć bez naruszania go. Gohan tak długo przekręcał i manipulował tarczą sejfu, aż odkrył otwierającą go kombinację. Jak wyjaśnił, "trzeba mieć do tego mnóstwo cierpliwości i nie zaszkodzi też koncentracja". Zawartości sejfu na razie nie ujawniono.

admin | 25.05.2008 czytaj dalej | komentuj: 2 |
Tunel połączył Londyn i Nowy Jork
A właściwie telektroskop. Wynalazek, dzięki któremu mieszkańcu dwu metropolii na odległych krańcach świata mogą się zobaczyć, a nawet przekazać wiadomość. Wygląda jak wielka tuba z epoki wiktoriańskiej. Telektroskop stanął na brzegu Tamizy, niedaleko Tower. Identyczny znajduje się w Nowym Jorku, obok Mostu Brooklińskiego. Za pomocą szerokopasmowego łącza internetowego umożliwia szybkie przekazanie obrazu ulicy. Efekt jest niesamowity. Mieszkańcy obu miast mają wrażenie, że porozumiewają się przez ogromny teleskop, który ciągnie się przez cały ocean. Teraz każdy, kto zapłaci 1 funta może zajrzeć w głąb ziemi i pomachać Nowojorczykom. Twórcą wynalazku jest 53-letni artysta, Paul St George. [zdjęcia czytaj dalej]

admin | 25.05.2008 czytaj dalej | komentuj: 0 |
Najstarszy pies świata
Najstarszy pies świata ma 29 lat. Podobno. - Wziąłem Bellę ze schroniska mniej więcej 26 lat temu. Suczka miała wtedy co najmniej trzy lata - opowiada właściciel psa, David Richardson. Mężczyzna zgłosił suczkę do Księgi Rekordów Guinnessa. - Jestem przekonany, że Bella jest najstarszym psem świata - wyjaśnia Richardson. Niestety, nie ma na to żadnych dowodów. - Jeżeli nie dostaniemy odpowiednich dokumentów, nie będziemy mogli uznać rekordu - odpowiada Gareth Deaves z Księgi Rekordów Guinnessa. Według Deaves'a ostatni rekordzista w kategorii Najstarszy Pies zmarł w 2003 r. mając 28 lat. Natomiast najstarszy pies wszech czasów - Bluey z Australii - dożył 29 lat!

admin | 24.05.2008 czytaj dalej | komentuj: 0 |
Kup pan samochód, pistolet gratis!
Obroty wzrosły czterokrotnie! - chwali się Max Muller z firmy Max Motors, która sprzedaje samochody dodając do nich gratis... pistolety. Rzecz ma miejsce oczywiście w Stanach, a dokładnie w stanie Missouri. - Cholernie się cieszymy, że mieszkamy w wolnym kraju, w którym jeśli chcesz, możesz mieć broń - mówi Muller. Logo firmy Max Motors to kowboj trzymający w dłoni rewolwer. Odkąd trzy dni temu broń przeniosła się z plakatu do faktycznych umów sprzedano ponad 30 samochodów i ciężarówek. - To czterokrotny wzrost sprzedaży! - opowiada Muller. Kierowcy mają do wyboru otrzymanie broni, bądź karty do stacji benzynowych wartej 250 dolarów. - Oprócz jakiegoś Kanadyjczyka i jakiegoś starucha wszyscy wzięli pistolet - mówi Muller. Sam proponuje Kel-Tec.380, bo to przecież "fajny, mały pistolet, który pasuje do kieszeni".

admin | 24.05.2008 czytaj dalej | komentuj: 5 |

strony: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [archiwum newsów | dodaj news]
Najczęściej czytane
25 najdziwniejszy...
Test dla pilotów...
Psychotest nr1
Psychotest nr6
Kilka głupich za...
Psychotest nr2
Psychotest nr4
Psychotest nr3
Psychotest nr10 -...
Psychotest nr7
Losowe zdjęcie

więcej zdjęć
Menu użytkownika
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
Kalendarz
Luty
Nd Pn Wt Sr Cz Pt So
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728 
Ostatnie newsy
» etest
» Ozdobne gałęzie...
» Niszczycielska siła...
» Klejnoty natury
» Mars - czerwona plan...
» Litopsy - żywe kami...
» Gniew nieba
Ankieta
Jak często odwiedzasz stronę ciekawostki.eu?
Codziennie
Kilka razy w tygodniu
Raz w tygodniu
Kilka razy w miesiącu
Raz w miesiącu
Parę razy w roku
To jest pierwszy raz

[wyniki | ankiety]
0.034 |